Ireneusz Jeleń znalazł się tylko na liście rezerwowej ogłoszonej przez Franciszka Smudę. Do 23-osobowej kadry się nie dostał, głównie dlatego, że wiosną praktycznie nie grał w piłkę.
– Traktuję sprawę bardzo poważnie i na żadne wakacje się na razie nie wybieram – mówi w rozmowie z „PN”. – Mistrzostwa obejrzę po prostu w telewizji, w domu, ale cały czas intensywnie i indywidualnie ćwiczę. Na wszelki wypadek, by być w odpowiedniej dyspozycji, gdyby zaszła potrzeba dołączenia do zespołu. Z Lille natomiast na pewno odejdę, rozglądam się za nowym klubem, ale nie podejmę decyzji przed końcem czerwca. Najchętniej zostałbym we Francji, bo wydaje mi się, że wciąż, mimo nieudanego sezonu, mam tam niezłą markę.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.