Już w czwartek warszawska Legia zmierzy się na wyjeździe z PSV Eindhoven. Mecz odbędzie się kilka dni po kompromitującym występie Legii przed własną publicznością w spotkaniu z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
– W ogóle trudno mi wytłumaczyć, jakim cudem mogliśmy zagrać aż tak słabo. Chyba największą karą dla nas był występ w tym spotkaniu i świadomość, że ludzie na nas patrzyli i widzieli, jak to wyglądało – mówi piłkarz Legii, Artur Jędrzejczyk.
Zawodnik uważa jednocześnie, że termin meczu z PSV w zaistniałych okolicznościach jest idealny: Legia może postarać się o punkty i zmazać sobotnią, ligową plamę.
– W czwartek czeka na nas PSV, rywal dobry, uznany, trzeba będzie wyjść na boisko, powalczyć, pokazać to, co naprawdę potrafimy. I zdobyć pierwsze punkty w fazie grupowej Ligi Europy – dodaje.
Gol w 29. sekundzie! Aż ciężko w to uwierzyć [WIDEO]
Celtic nie dał rady odrobić strat z pierwszego meczu I przegrał w dwumeczu ze Stuttgartem. W drugim meczu wygrał jednak 1:0 po golu Luke'a McCowana w 29. sekundzie.