O 20:45 reprezentacja Polski zmierzy się z Włochami. Na jakie ustawienie zdecyduje się Brzęczek?
Robert Lewandowski zagra swój pierwszy, reprezentacyjny mecz w tym roku. (foto: 400mm.pl)
Do pierwszej zmiany dojdzie w obsadzie bramkarza.Do składu powróci Łukasz Fabiański, w ostatnim meczu zastępował go Bartłomiej Drągowski.
Wiele wskazuje na to, że w formacji obrony zobaczymy Tomasza Kędziora, Kamila Glika, Sebastiana Walukiewicza i Arkadiusza Recę. Walukiewicz zaprezentował się bardzo dobrze w starciu z Finami i zapracował sobie na szansę w meczu z Włochami. Znak zapytania stoi nad Recą. Bardzo prawdopodobne, że Brzęczek zdecyduje się na Bartosza Bereszyńskiego w tym spotkaniu.
Do największych zmian względem ostatniego meczu dojdzie w formacji pomocy. Do składu powrócą Grzegorz Krychowiak oraz Mateusz Klich. Niewykluczone, że Brzęczek postawi na Jacka Góralskiego, którego tradycyjnym zadaniem będzie powstrzymywanie Włochów w środkowym sektorze boiska. Znak zapytania stoi na prawym skrzydle. Na pewno zobaczymy kogoś z trójki: Jóźwiak – Kądzior – Szymański. Największe szanse na pierwszy skład ma jednak Jóźwiak. Na lewej stronie zobaczymy KamilaGrosickiego – bohatera ostatniego spotkania.
Do składu powraca kapitan Robert Lewandowski, dla którego to pierwszy reprezentacyjny mecz po blisko roku przerwy.
***
Przewidywany skład: Łukasz Fabiański – Tomasz Kędziora, Kamil Glik, Sebastian Walukiewicz, Arkadiusz Reca – Kamil Jóźwiak, Jacek Góralski, Mateusz Klich, Grzegorz Krychowiak, Kamil Grosicki – Robert Lewandowski.(1-4-5-1)
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.