Ostatnie tygodnie są chyba najlepszym okresem w karierze Waldemara Soboty. Pomocnik Śląska Wrocław zabawił się graczami Club Brugge w taki sposób, jakby miał do czynienia z juniorami. Sobota bez dwóch zdań stał się smakowitym kąskiem dla zachodnich klubów.
Z kilku powodów. Po pierwsze pomocnik formę prezentuje wyborną i jeśli jej nie straci, na pewno byłby realnym wzmocnieniem niejednego klubu w Niemczech czy we Francji. Po drugie – nie musi być wcale drogi. Choć w kontrakcie ma wpisaną sumę odstępnego w wysokości miliona euro, to wiadomo, że w obliczu kończącego się za rok kontraktu potencjalny inwestor wyłoży za niego mniej. Ile? Ciężko powiedzieć, ale na pewno nie milion. A nawet, jeśli kwota wynieść miałaby milion, to i tak są to grosze.
Co na to wszystko sam Sobota? Po meczu z Brugge w rozmowie z Bożydarem Iwanowem nie chciał za bardzo mówić o transferze. – Mam jakieś swoje przemyślenia na temat swojej przyszłości. Mam tutaj jeszcze coś do osiągnięcia. Na tę chwilę mogę powiedzieć, że pomogę Śląskowi w rundzie play-off kwalifikacji – mówił Sobota, co oznacza, że zawodnik myśli o wyjeździe. Rewanżowy mecz w play-off rozegrany zostanie przecież na trzy dni przed zamknięciem okna transferowego.
Do Wrocławia nie wpłynęła jeszcze żadna oficjalna oferta za zawodnika, ale wiadomo, że piłkarzem najbardziej zainteresowana jest Hertha Berlin.
Tabela Ekstraklasy po 10. kolejce. Zmiany w dolnych rejonach
Zakończyliśmy zmagania w dziesiątej serii gier PKO Bank Polski Ekstraklasy. Wygrana Motoru w Radomiu sprawiła, że ekipa Johna Carvera znalazła się pod kreską.
Nadrabianie zaległości w Katowicach. Czy Gieksa wskoczy do strefy pucharowej [LIVE]
GKS Katowice i Wieczysta Kraków zmierzą się w zaległym meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy. W razie zwycięstwa, podopieczni Rafała Góraka mogą awansować do sterfy europucharów.