Trochę z konieczności, trochę po poszukiwaniu inspiracji w historii, pojawiło się w ekstraklasie kilku środkowych obrońców przekwalifikowanych z bocznych. Najlepsze wrażenie robi Marko Jovanović, niespodziewanie imponuje także Jakub Rzeźniczak, ale to akurat nie przypadek, bo właśnie Legia Warszawa w ostatnim czasie ma na koncie kilka udanych tego typu transformacji.
ZBIGNIEW MUCHA
Casus Rzeźniczaka narodził się z potrzeby chwili. Od końca poprzedniego sezonu z kontuzją zmaga się Inaki Astiz, kupiony latem Dossa Junior nie dość, że nie okazał się wzmocnieniem na miarę oczekiwań, także borykał się z kłopotami zdrowotnymi. W przypadku Tomasza Jodłowca jak zwykle trudno się zdecydować, czy bardziej pasuje on do środka defensywy, czy może jednak powinien aspirować do pozycji cofniętego pomocnika.
Specjalność zakładu
Oczywiście 27-letniemu legioniście zdarzają się pomyłki, niemniej spore doświadczenie, warunki fizyczne, siła, szybkość – to wszystko sprawia, że brak Astiza lub chimery Juniora były mniej odczuwalne. Poza tym Rzeźniczak, choć całe niemal dorosłe życie spędził na prawej obronie, nie osiągnął na tej pozycji mistrzowskiego poziomu. Ewidentnie szwankuje u niego gra jeden na jeden i dośrodkowania, czyli piłkarskie abecadło w tym sektorze boiska. Rzadko kiedy celne i mocne podania napastnicy mieli okazję zamienić na bramki.
Rzeźniczak jest na dobrej drodze, by zastąpić sprzedanego po mistrzowskim sezonie Artura Jędrzejczyka. Ten przez długi czas był przywiązany do prawej strony defensywy, przestawiony w końcu do centrum, nie tylko wyrósł na bodaj najlepszego obrońcę sezonu, ale i zapracował na lukratywny kontrakt w rosyjskim FK Krasnodar. Przed nim zaś podobną drogę przebył Marcin Komorowski. Kiedy Legia kupowała go z Polonii Bytom, był lewym obrońcą, nierzadko pomocnikiem. Przy Łazienkowskiej z czasem został przestawiony na pozycję stopera i spisywał się w nowej roli na tyle udanie, że dziś również gra w lidze rosyjskiej – w Tereku Grozny. Ewidentnie więc w przypadku Legii ma do czynienia ze specjalnością zakładu.
(…)
Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Boniek o Siemieńcu: Jego temperament czasami udziela się drużynie
Adrian Siemieniec uchodzi za spokojnego, zrównoważonego szkoleniowca, który zazwyczaj spokojnie i analitycznie obserwuje przebieg boiskowych wydarzeń, niezależnie od tego, co dzieje się na murawie. Zbigniew Boniek zauważył u niego jednak pod tym względem lekką zmianę.
SKRÓT MECZU: Wieczysta Kraków 1:2 Raków Częstochowa
Raków Częstochowa zanotował długo wyczekiwane, pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, pokonując na wyjeździe 2:1 Wieczystą Kraków. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje spotkania.