Dobra wieści napływają ze zgrupowania reprezentacji Polski, która przygotowuje się do meczów ze Słowenią i Austrią. Badania wykazały, że problemy zdrowotne Kamila Glika nie są poważne i ten będzie do dyspozycji selekcjonera.
Kamil Glik przybył na zgrupowanie z urazem mięśniowym (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że obrońca AS Monaco stawił się na zgrupowaniu z lekką kontuzją, o czym podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami poinformował Jerzy Brzęczek. Jak się okazało Glik uskarżał się na dolegliwości mięśniowe po ligowym meczu i niezbędne było poddanie go stosownym testom.
– Jeżeli chodzi o uraz Kamila Glika, to musimy poczekać na wyniki badań. Jego stopa była mocno przeciążona we wczorajszym meczu, ale musimy zobaczyć, jak to będzie wyglądać dzisiaj – stwierdził selekcjoner, cytowany przez „Łączy nas piłka”.
Jak się okazało, kontuzja nie jest poważna i nie eliminuje naszego kluczowego defensora z udziału w zgrupowaniu. Będzie on pozostawał pod opieką sztabu medycznego, ale na ten moment nic nie wskazuje na to, by jego występ w meczach ze Słowenią oraz Austrią był zagrożony.
Polska zmierzy się z wyżej wymienionymi rywalami 6 i 9 września. Przy korzystnym układzie rozstrzygnięć w naszej grupie, Biało-Czerwoni już po spotkaniu z Austriakami mogą świętować awans na EURO 2020.
Oficjalnie: Poznaliśmy plany kadry U-21 na listopadowe zgrupowanie! Dwa sparingi w Hiszpanii
Reprezentacja Polski do lat 21 Jerzego Brzęczka listopadowe zgrupowanie spędzi w Hiszpanii. W San Pedro del Pinatar nasi kadrowicze zagrają z Norwegią oraz Serbią.
To on będzie następcą Lewandowskiego w reprezentacji Polski? „To jest tylko kwestia paszportu”
Coraz więcej wskazuje na to, że Ellis Simms otrzyma powołanie do reprezentacji Polski. Jeśli wszelkie formalności zostaną dopełnione na czas, napastnik Coventry City może znaleźć się w naszej kadrze narodowej już w listopadzie.
Polki nie pojadą na mundial mimo zwycięstwa? Haczykiem nieoczywisty przepis
Kobieca reprezentacja Polski może nie pojechać na przyszłoroczne mistrzostwa świata nawet pomimo ewentualnego pokonania rywalek w finale baraży. Sprawdź dlaczego.