Jak Jach reagował na inne sztaby po pobycie w Rakowie? „Stary, oni się nie znają”
Były piłkarz Zagłębia Lubin w najnowszym wywiadzie stwierdził, że pobyt w Rakowie znacząco zwiększył jego samoświadomość.
Po dłuższym rozbracie z piłką Jarosław Jach znalazł nowy klub. Środkowy obrońca obecnie walczy o wyjście ze strefy spadkowej ze Zniczem Pruszków. Natomiast w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą wrócił do czasów w Zagłębiu Lubin po odejściu z Rakowa.
Stoper przyznał, że jego samoświadomość po pobycie w Częstochowie wraz z Mateuszem Wdowiakiem sprawiła, że miał wrażenie, że wie więcej niż jego obecni trenerzy. To efekt trenowania w Rakowie. Pod Jasną Górą jak dobrze wiemy, nacisk na detale sprawił, że wracając do Lubina, był już kompletnie innym piłkarzem.
– Samoświadomość zdecydowanie mi wzrosła. Później wróciłem do Zagłębia i będąc tam z Mateuszem Wdowiakiem, pół żartem pół serio mówiliśmy, że ci trenerzy się nie znają. Po pobycie w Rakowie wydawało nam się, że wiemy więcej od nich i lepiej – mówił stoper Znicza.
– Po pobycie w Rakowie wzrasta samoświadomość piłkarzy. Każdy z zawodników, który spędził tam dłuższy okres u tych szkoleniowców, potem dołączając do innej drużyny… Dam taki przykład. W Zagłębiu siadaliśmy sobie często z Matim Wdowiakiem, który też był w Rakowie, i pół żartem,… pic.twitter.com/hM38COdHgN
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.