Jagiellonia Białystok długo nie mogła strzelić gola Widzewowi Łódź, ale ostatecznie wygrała 1:0 w pierwszym meczu 21. kolejki T-Mobile Ekstraklasy.
W pierwszej połowie nieoczekiwanie przewagę mieli goście. Dwa razy w doskonałych sytuacjach znalazł się Eduards Visnakovs, ale za pierwszym razem uderzył w bramkarza, a za drugim jego strzał minimalnie minął słupek. Świetną okazję miał również brat Eduardsa – Aleksej. Łotysz pięknie złożył się do uderzenia z woleja, ale Krzysztof Baran zdołał sparować futbolówkę na poprzeczkę.
W przerwie Piotr Stokowiec pozytywnie wpłynął na swój zespół, bo w drugich trzech kwadransach Jaga zdominowała spotkanie. Już na początku gospodarze mieli kilka okazji, ale świetnie bronił Maciej Mielcarz, a raz znakomicie interweniował Piotr Mroziński. Defensor Widzewa wybił piłkę sprzed linii, po strzale Mateusza Piątkowskiego.
Napór Jagiellonii przyniósł efekt dopiero w 78. minucie. Dani Quintana dośrodkował z rzutu rożnego, a bramkę szczupakiem zdobył Maciej Gajos. Warto dodać, że 22-letni zawodnik na boisku pojawił się 2 minuty wcześniej!
Jagiellonia w rundzie jesiennej ekstraklasy uzbierała 29 punktów i w najgorszym wypadku zakończy zmagania w tym roku na 9. miejscu. RTS natomiast zajmuje miejsce na samym dnie tabeli. Łodzianie uzbierali zaledwie 15 punktów – wszystkie na własnym boisku.
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.
Oficjalnie: Cracovia wydała obiecany komunikat ws. sędziów! „Oczekujemy jawnych rozstrzygnięć”
Tak jak zapowiadał prezes Pasów Murat Colak, klub opublikował komunikat ws. kontrowersji sędziowskiej w 86. minucie starcia Cracovia z Legią. Zdaniem władz klubu, ich drużynie należał się rzut karny.