Przejdź do treści
2026.04.12 Lublin pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026 
Motor Lublin - Rakow Czestochowa
N/z  Ivo Rodrigues
Foto Wojciech Szubartowski / PressFocus 
2026.04.12 Lublin Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026 
Motor Lublin - Rakow Czestochowa
Ivo Rodrigues
Credit: Wojciech Szubartowski / PressFocus

Wojciech Szubartowski/PressFocus

Polska Ekstraklasa

Ivo Rodrigues: Statystyk jest w dzisiejszym futbolu za dużo [WYWIAD]

Wychowanek akademii FC Porto od blisko roku stanowi ważne ogniwo drużyny Mateusza Stolarskiego. Ma swoje zdanie na wiele tematów. – Piłka przez nadmiar danych traci romantyzm – twierdzi.

Filip Trokielewicz

SZKOLENIE W AKADEMII FC PORTO. „NACISK KŁADZIONY JEST NIE TYLKO NA TECHNIKĘ, ALE TAKŻE NA TAKTYKĘ I ROZUMIENIE GRY”

FC Porto wzbudza w ostatnim czasie w naszym kraju duże zainteresowanie. A jak szkoli tamtejsza akademia?

Spędziłem w niej kilkanaście lat, więc znam proces szkoleniowy bardzo dobrze – mówi Ivo Rodrigues. – Nacisk kładziony jest nie tylko na technikę, ale także na taktykę i rozumienie gry. Już w najmłodszym wieku uczą cię podstaw, zasad funkcjonowania na danej pozycji. Oczywiście najważniejsze, gdy masz kilka czy kilkanaście lat, są działania z piłką i rozwijanie techniki. Większość ćwiczeń wykonuje się właśnie z futbolówką. Za moich czasów był specjalny program, za który odpowiadał Pepijn Lijnders, obecnie asystent Pepa Guardioli w Manchesterze City. Najbardziej wyróżniający się zawodnicy pracowali pod jego okiem indywidualnie nad wyszkoleniem technicznym. Zresztą wielu trenerów, z którymi miałem przyjemność współpracować w Porto, zrobiło duże kariery.

Na przykład kto?

Spotkałem na swojej drodze m.in. Luisa Castro, Sergio Conceicao czy Nuno Espirito Santo. Ale najwięcej wyciągnąłem jednak od Pepijna. Ma on niesamowitą wiedzę na temat szlifowania dryblingu, wykończenia czy pierwszego kontaktu z piłką.

Jaki jest najważniejszy element piłkarskiego rzemiosła, którego się w Porto nauczyłeś?

Bez wątpienia rozumienie gry – tego, co trzeba w danym momencie robić, a czego nie, oraz jak należy poruszać się po placu gry zarówno indywidualnie, jak i zespołowo. Łatwiej jest to przyswoić, gdy masz 11 lat, a trudniej, kiedy jesteś już parę lat starszy. Gdy ktoś wpoi ci te nawyki w najmłodszym wieku, później robisz to odruchowo, podświadomie. Chodzi mi choćby o wbieganie w wolną przestrzeń, asekurowanie partnerów czy świadomość tego, co i dlaczego dzieje się pod względem taktycznym w danej fazie spotkania. Ja akurat zawsze byłem zawodnikiem, który dużo widział na boisku i przepadał za grą kombinacyjną.

EPIZOD W PIERWSZEJ DRUŻYNIE PORTO. „KIEDYŚ NA SWOJĄ SZANSĘ TRZEBA BYŁO DŁUŻEJ POCZEKAĆ, STARSZYZNA MIAŁA PIERWSZEŃSTWO”

Piąłeś się po kolejnych szczeblach w akademii, aż zacząłeś pukać do drzwi pierwszej drużyny Smoków. Czego ci zabrakło, aby się w niej przebić?

Na pewno kilkanaście lat temu było dużo ciężej dostać szansę. Młodzi piłkarze są obecnie bardziej rozchwytywani, trenerzy o wiele chętniej na nich stawiają. Jeśli jakiś nastolatek zagra kilkanaście niezłych meczów, od razu ustawia się po niego kolejka chętnych, gotowych wyłożyć kilkanaście czy kilkadziesiąt milionów euro. Kiedyś na swoją szansę trzeba było dłużej poczekać, starszyzna miała pierwszeństwo. Muszę powiedzieć, że trenując z pierwszą drużyną Porto, nie czułem się ważnym elementem zespołu, mimo że na tle rówieśników się wyróżniałem. Byłem młodzieżowym reprezentantem Portugalii w pięciu kategoriach. Nie miałem poczucia, że jestem zawodnikiem, na którego klub chce w dłuższej perspektywie postawić. Nie zaprezentowałem się też z najlepszej strony w debiucie i chyba dlatego kolejnych szans już nie było. Zszedłem z boiska po 45 minutach, na dodatek doznałem kontuzji. Sądzę też, że ówczesne Porto było lepsze niż aktualne – w zespole było jeszcze więcej jakości. 

Kto był największym talentem, jaki spotkałeś w FC Porto?

Bez dwóch zdań Ricardo Quaresma.

Czyli imponowało ci zapewne jego nietuzinkowe wyszkolenie techniczne.

Wymienię jeszcze Casemiro i Rubena Nevesa. Obserwując takich piłkarzy, uświadamiasz sobie, czym różni się dobry zawodnik od topowego. Abstrahując już nawet od jakości czysto piłkarskiej – bo każdy wie, jakiego kalibru są to gracze – chodzi mi o to, jak się zachowują, co jedzą, jak dbają o regenerację, z jaką intensywnością trenują. No i oni naprawdę nie popełniają błędów – często opowiadałem o tym kolegom z drużyn, w których grałem. Każde podanie czy przyjęcie, każdy drybling, strzał – wszystko na treningu wykonują perfekcyjnie. To jest największa różnica między niezłymi piłkarzami a tymi, którzy są jednymi z najlepszych na świecie. Później w większości przypadków potrafią przełożyć to także na mecze.

OSKAR PIETUSZEWSKI. „IMPONUJĄCA JEST U NIEGO ZAWZIĘTOŚĆ”

Spodziewałeś się, że Oskar Pietuszewski zacznie tak szybko błyszczeć w barwach Smoków?

Tylko raz miałem okazję przeciwko niemu zagrać i powiem szczerze, że akurat wtedy Oskar nie zaprezentował się z jakiejś wybitnej strony. Rozegrał po prostu przyzwoite spotkanie. Natomiast kiedy trafił do Porto, nie spodziewałem się, że będzie grał aż tak dużo. Myślę, że najważniejsze w jego przypadku jest zaufanie trenera, który wiedział, kto trafia do jego zespołu i jak można wykorzystać jego atuty. Podziwiam Pietuszewskiego, bo trafił do giganta i od razu się obronił. To odważny zawodnik, który nie boi się dryblować i wchodzić w pojedynki. Imponująca jest u niego zawziętość – nawet gdy kilka razy drybling mu nie wyjdzie, nie spuszcza głowy.

Poza grą w Portugalii spędziłeś trzy lata w Belgii i rok w Arabii Saudyjskiej, gdzie pewnie trudno było odnaleźć się w zupełnie innym kręgu kulturowym?

Otóż to. Po roku spędzonym na Bliskim Wschodzie poprosiłem o rozwiązanie kontraktu, bo nie potrafiłem się tam odnaleźć. Na boisku radziłem sobie całkiem nieźle, zaliczyłem udany sezon, byli ze mnie raczej zadowoleni, lecz poza nim było mi bardzo ciężko. Kultura, mentalność ludzi, pogoda – sporo aspektów pozostawiało wiele do życzenia. Wyjechałem też do Arabii Saudyjskiej sam i ucierpiała na tym moja psychika. 

POLSKA. „MUSZĘ PRZYZNAĆ, ŻE W WASZYM KRAJU JEST BARDZO BEZPIECZNIE”

Jak ci się podoba w Polsce?

Bardzo podoba mi się to, jak Polska jest zorganizowana – jest tu naprawdę czysto. Doceniam też zachowanie ludzi: są uprzejmi, kulturalni zarówno na drodze, jak i w supermarketach czy restauracjach. Mniej odpowiada mi śnieg i zimno. Mam podobne odczucia wobec Polski jak wobec Belgii, gdzie również mieszkałem – bardzo podobała mi się Antwerpia. Muszę przyznać, że w waszym kraju jest bardzo bezpiecznie. Moja dziewczyna może pójść dosłownie wszędzie sama i nikt jej nie zaczepia. Tymczasem nawet w Portugalii zdarzają się miejsca, w które lepiej samemu się nie zapuszczać, zwłaszcza będąc kobietą.

Co jest kluczem do tego, że Motor wrzucił w rundzie wiosennej czwarty, a może nawet piąty bieg?

Myślę, że jesienią było sporo meczów, które remisowaliśmy albo przegrywaliśmy, a wcale nie byliśmy zespołem gorszym. Wręcz przeciwnie – sprawialiśmy lepsze wrażenie. Może brakowało trochę szczęścia? Jego suma równa się zawsze zeru, więc myślę, że w tej rundzie ono po prostu do nas wróciło. Bo nie zmieniliśmy niczego szczególnego, jeśli chodzi o to, jak trenujemy czy jakie mamy założenia. Podoba mi się w Motorze to, że staramy się grać w piłkę. Nawet gdy czasami ktoś popełni brzemienny w skutkach błąd, jak w niedawnym spotkaniu z Radomiakiem, nadal staramy się wyprowadzać piłkę od bramki i budować wielopodaniowe ataki. Myślę, że Mateusz Stolarski ma w wielu aspektach podobne spojrzenie na futbol do mojego.

MATEUSZ STOLARSKI. „MA OTWARTĄ GŁOWĘ”

Jakim jest trenerem?

Przede wszystkim ma otwartą głowę, nie udaje, że jest nieomylny, i codziennie stara się doskonalić swój warsztat. Pyta też drużynę i sztab szkoleniowy o opinię na temat wielu rzeczy – mnie chociażby o doświadczenia w pracy z innymi szkoleniowcami. Uważam, że dzięki takiemu podejściu może zajść naprawdę daleko. Jest nadal bardzo młodym trenerem, pewnie popełni jeszcze wiele błędów, ale to naturalna kolej rzeczy. Jest też szczery z zawodnikami, jasno i klarownie się z nami komunikuje, co pozwala mu zacieśniać relacje między nim a zespołem.

Sztab Motoru mocno operuje danymi statystycznymi. W jakim stopniu przydaje ci się to jako zawodnikowi?

Akurat jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju liczby, to patrzę na to sceptycznie. Uważam, że piłka poszła pod tym względem w nienajlepszym kierunku, że zabija to u zawodników kreatywność, robi z nich robotów, a futbol nadal opiera się – w moim mniemaniu – w znacznej mierze na talencie. Co z tego, że GPS pokaże, że przebiegłem 12 kilometrów, jeśli w kluczowym momencie nie podam odpowiednio? Ja chcę widzieć u zawodnika talent, emocje itd. Piłka przez nadmiar danych traci romantyzm. Statystyk jest w dzisiejszym futbolu za dużo. Pojawiają się zresztą głosy, że staje się nudna. Myślę, że jest to właśnie pokłosie zbyt dokładnej analizy niektórych elementów, co w konsekwencji ogranicza kreatywność zawodników.

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 39/2026

Nr 39/2026

Polska Ekstraklasa

Młody zawodnik blisko opuszczenia Legii Warszawa

Legia Warszawa już niebawem ma pożegnać się z Athanasiosem Christopoulosem. Młody Grek wróci do ojczyzny.

2026.08.01 Warszawa
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Legia Warszawa - Zaglebie Lubin
N/z Lukasz Zjawinski, Damian Szymanski, Kamil Piatkowski
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.08.01 Warszawa
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Legia Warszawa - Zaglebie Lubin
Lukasz Zjawinski, Damian Szymanski, Kamil Piatkowski
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Radomiak ma nowego trenera. Postawili na Anglika

Radomiak Radom ma nowego szkoleniowca. Klub postawił na Johna Carvera, który w poprzednim sezonie prowadził inny zespół Ekstraklasy.

2026.04.20 Gdansk Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/2026 Lechia Gdansk - Piast Gliwice N/z John Carver Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2026.04.20 Gdansk
Football Polish PKO BP Ekstraklasa season 2025/2026 
Lechia Gdansk - Piast Gliwice 
John Carver 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Adrian Siemieniec czeka na karę. Decyzja już w tym tygodniu

Adrian Siemieniec wkrótce pozna decyzję w sprawie swojego zachowania z poprzedniego sezonu.

Adrian Siemieniec seen during Jagiellonia official training session before UEFA Europa League 26 27 league phase MD1 match between teams of Olympiacos and Jagiellonia Bialystok Lukasz Germaniuk / Ball Raw Images Piraeus Stadio Georgios Karaiskakis Greece Copyright: xLukaszxGermaniukx 260915WSZ-47
2026.09.15 Pireus
pilka nozna , Liga Europy
Przygotowania do meczu Olympiakos Pireus - Jagiellonia Bialystok
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Antiste mówi o transferze do Górnika. Kluczowy okazał się Miroslav Klose

Janis Antiste zdradził kulisy transferu do Zabrza. Napastnik mówił o rozmowach z Lukasem Podolskim. Kluczowy okazał się ich wspólny znajomy, Miroslav Klose.

2026.08.20 Zabrze
Pilka nozna Liga Konferencji UEFA Eliminacje Rudna Kwalifikacji Ligi Konferencji  Sezon 2026/2027
Gornik Zabrze - AS Monaco
N/z Janis Antiste
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.08.20 Zabrze
Football UEFA Conference League Play-Offs Qualifying Round Season 2026/2027
Gornik Zabrze - AS Monaco
Janis Antiste
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Łubik szczerze o swojej przyszłości. Bramkarz stawia sobie ambitne cele

Marcel Łubik, w rozmowie z Przeglądem Sportowym, podzielił się swoimi marzeniami. Golkiper Białej Gwiazdy chciałby za niedługo wrócić do Bundesligi oraz powalczyć o powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski.

2026.04.11 Warszawa
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Legia Warszawa - Gornik Zabrze 
N/z Marcel Lubik
Foto Weronika Morciszek / PressFocus

2026.04.11 Warszawa
Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Legia Warszawa - Gornik Zabrze 
Marcel Lubik
Credit: Weronika Morciszek / PressFocus
Czytaj więcej