Iordanescu ostro po blamażu. „Z naiwnością niczego nie wygramy”
Rumuński szkoleniowiec skomentował porażkę z Zagłębiem Lubin (1:3), która mocno oddaliła stołecznych od czołówki tabeli.
Legia Warszawa znowu zawiodła w meczu ligowym. Wojskowi doznali trzeciej porażki z rzędu, co sprawiło, że strata do ligowego topu znowu urosła. Do tego, przez zachowanie Kamila Piątkowskiego sprawiło, że stołeczni musieli przez całą drugą połowę grać w osłabieniu.
Po meczu głównym hasłem ze strony trenera Legii na pomeczowej konferencji prasowej była naiwność. Zdaniem rumuńskiego trenera, to przez takowe zachowania zdobywcy pucharu Polski tracili bramki.
– Jesteśmy w klubie, który musi zdobywać trofea. Musimy być bardziej proaktywni, jeśli chcemy to osiągnąć. Musimy mieć większą kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi. Z naiwnością z którą gramy, niczego nie wygramy – mówił sfrustrowany trener Legii.
– Mieliśmy dziś dużo szans mimo gry w osłabieniu tak, jak i w poprzednich spotkaniach. Bywałem już w trudnych sytuacjach, ale najważniejsze jest dobro klubu – podkreślał Iordanescu.
Zachęcamy do zapoznania się ze skrótem ostatniego spotkania 11. kolejki Ekstraklasy. W Płocku miejscowa Wisła pokonała Radomiaka Radom. Drużyna Johna Carvera przegrała już czwarty mecz z rzędu i okupuje miejsce w strefie spadkowej.
Radomiak przegrał w Płocku. John Carver wciąż bez wygranej
Jeśli ktoś od pierwszych dni Anglika w Radomiu oczekiwał ofensywnej piłki, to właśnie doznaje olbrzymiego rozczarowania. Radomiak przegrał z Wisłą w Płocki 0:1, oddając pierwszy strzał celny dopiero w 78. minucie.