Iordanescu ostro po blamażu. „Z naiwnością niczego nie wygramy”
Rumuński szkoleniowiec skomentował porażkę z Zagłębiem Lubin (1:3), która mocno oddaliła stołecznych od czołówki tabeli.
Legia Warszawa znowu zawiodła w meczu ligowym. Wojskowi doznali trzeciej porażki z rzędu, co sprawiło, że strata do ligowego topu znowu urosła. Do tego, przez zachowanie Kamila Piątkowskiego sprawiło, że stołeczni musieli przez całą drugą połowę grać w osłabieniu.
Po meczu głównym hasłem ze strony trenera Legii na pomeczowej konferencji prasowej była naiwność. Zdaniem rumuńskiego trenera, to przez takowe zachowania zdobywcy pucharu Polski tracili bramki.
– Jesteśmy w klubie, który musi zdobywać trofea. Musimy być bardziej proaktywni, jeśli chcemy to osiągnąć. Musimy mieć większą kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi. Z naiwnością z którą gramy, niczego nie wygramy – mówił sfrustrowany trener Legii.
– Mieliśmy dziś dużo szans mimo gry w osłabieniu tak, jak i w poprzednich spotkaniach. Bywałem już w trudnych sytuacjach, ale najważniejsze jest dobro klubu – podkreślał Iordanescu.
Wieczysta Kraków wywalczyła awans do Ekstraklasy za pośrednictwem baraży, jednak jej przyszłość stanęła pod znakiem zapytania w związku z doniesieniami łączącymi właściciela klubu, Wojciecha Kwietnia, z Wisłą Kraków. Wygląda na to, że wszystko jest już jasne.
Kontuzja może pokrzyżować plany bramkarzowi Legii. Był bliski przejścia do innego klubu z Ekstraklasy
Gabriel Kobylak, rezerwowy bramkarz Legii Warszawa, był o krok od dołączenia do innego ekstraklasowego klubu, ale uraz kolana może sprawić, że cała operacja zakończy się fiaskiem.