Jesus Imaz jest o krok od odejścia z Jagielloni Białystok. Hiszpan ma zostać jednak w PKO Bank Polski Ekstraklasie, a konkretnie zasili szeregi Lechii Gdańsk.
O całej sprawie jako pierwszy poinformował dziennikarz „Przeglądu Sportowego” Piotr Wołosik. Według jego doniesień, Jesus Imaz nie przedłuży wygasającego wraz z końcem sezonu kontraktu z Jagiellonią Białystok i zasili szeregi Lechii Gdańsk.
Duma Podlasia już od kilku miesięcy negocjowała z Hiszpanem warunki nowej umowy. Bezskutecznie. Rozmowy na linii klub-piłkarz mocno skomplikowała kontuzja.
Imaz w listopadzie zerwał więzadło i wrócił na boisku dopiero w maju. Pod nieobecność swojego najlepszego zawodnika Jaga zanotowała regres formy i aż do ostatnich kolejek broniła się przed spadkiem do I ligi.
Nic zatem dziwnego, że Hiszpana skusiła perspektywa reprezentowania barw Lechii Gdańsk, która w kończących się właśnie rozgrywkach finiszuje na 4. miejscu, dzięki czemu zagra w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy.
Dla Imaza będzie to już trzeci klub w Polsce. Przed dołączeniem do Jagielloni w 2019 roku przez dwa lata grał dla Wisły Kraków. W 138 dotychczasowych meczach na poziomie Ekstraklasy łącznie strzelił 54 gole i zaliczył 19 asyst.
Media: Nie tylko Dania. Lech miał więcej ofert za Walemarka
Okazuje się, że nie tylko FC Kopenhaga była gotowa kupić szwecką gwiazdę mistrza Polski. Według najnowszych doniesień Walemarkiem interesowały się także kluby angielskie i włoskie.
Królewski w mocnych słowach przed klasykiem. Mówi o gościach biegających w spodenkach
Prezes Wisły Kraków ma zarzuty do grup kibicowskich Legii Warszawa. Zdaniem Królewskiego o historii klubu nie mogą decydować goście ,,chodzący w spodenkach i biegający po stadionie''.
Powrót klasyka polskiej piłki. Zapowiedź Legia – Wisła
Niedzielę z 10. kolejką PKO Bank Polski Ekstraklasą zwieńczy długo wyczekiwany klasyk naszej ligi. O 20:15 na Łazienkowskiej Legia podejmie Wisłę Kraków po raz pierwszy od czterech lat.
To nie koniec problemów Jagiellonii. Kontuzja ważnego gracza
Nik Prelec nabawił się urazu w spotkaniu z Górnikiem Zabrze. Mikołaj Łuczak, zastępujący Adriana Siemieńca, zdradził, że sytuacja wygląda na poważną. Szczegóły poznamy, jak tylko piłkarz przejdzie dokładne badania.