Ile Wisła Kraków zarobi na awansie do kolejnej rundy el. LE? Solidny zastrzyk gotówki dla Białej Gwiazdy
Już dzisiaj Wisła Kraków może awansować do II rundy eliminacji Ligi Europy. Awans ma oczywiście wymiar sportowy, ale również ekonomiczny. Trapiona problemami finansowymi Wisła ma szanse na bardzo solidny dopływ gotówki.
Dla Wisły Kraków gra w eliminacjach do europejskich pucharów jest niemal zbawieniem. Głównym celem krakowskiego klubu wciąż jest powrót do elity polskich rozgrywek, tak jednak udział w eliminacjach do rozgrywek europejskich daje możliwość solidnej reperacji trapionego problemami budżetu.
Wisła Kraków już dzisiaj może zaliczyć przepustkę do drugiej rundy eliminacji Ligi Europy, pokonując FK Lappi. Już po pierwszym meczu do kasy klubowej w Krakowie wpłynęło około 175 tys. euro. Jeżeli dzisiaj Wisła wygra w Kosowie, kolejny przelew z UEFA ponownie wyniesie 175 tys. euro za udział w II rundzie.
W następnym etapie, jej rywalem będzie Rapid Wiedeń. Niezależnie od wyniku starcia z Austriakami, krakowianie będą mogli liczyć na spory zastrzyk gotówki. Ponieważ nawet jeśli przegrają, wylądują w III rundzie eliminacji do Ligi Konferencji Europy. Za sam udział na tym etapie, UEFA wypłaca uczestnikom aż 550 tys. euro.
W przeliczeniu na złotówki, Wisła Kraków w najbliższych tygodniach ma szanse zarobić nawet kilka milionów złotych, co może być dla niej ogromnym ułatwieniem w funkcjonowaniu na zapleczu Ekstraklasy.
Wraz z kolejnymi rundami, gratyfikacja rośnie. Najlepsze bonusy są oczywiście za awanse do fazy ligowej. W Lidze Europy wynosi on 4,3 miliona euro, z kolei w Lidze Konferencji 3,2 miliona euro.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.