Zlatan Ibrahimović w marcu wypowiedział niezbyt pochlebne słowa na temat Francji. Wielu miało mu je za złe, ale w sobotę Szwed po raz kolejny pokazał, że podoba mu się w ojczyźnie Napoleona.
Kontrakt Ibry z PSG wygasa w czerwcu 2016 roku
Przypomnijmy, że snajper w marcu stwierdził, że Francja jest „g… krajem” i „nie zasługuje na taki klub jak PSG”. W sobotę natomiast jego drużyna przypieczętowała zdobycie trzeciego mistrzostwa Francji z rzędu. Napastnik wykorzystał tę okazję i podczas świętowania przejął mikrofon i wykrzyknął słowa, jakich niewielu po nim oczekiwało: „Vive la France”.
Chwilę później zapewnił, że nie spocznie, dopóki nie pobije rekordu Paulety. Portugalczyk zdobył dla PSG 109 bramek, a Ibrze do jego osiągnięcia brakuje w tym momencie już tylko trzech trafień. Warto jednak zwrócić uwagę, że Szwed rozegrał w barwach stołecznej drużyny o 86 meczów mniej niż 42-latek.
PSG zakończyło sezon z 83 punktami na koncie. Drugi Olympique Lyon wywalczył ich o osiem mniej.