Obaj piłkarze byli w ostatnich tygodniach łączeni ze zmianą barw klubowych. Atmosferę podgrzewali sami zainteresowani, którzy nie ukrywali, że mogą pożegnać się z PSG. Sytuacja wyglądała na bardzo poważną i dlatego głos musiał w końcu zabrać Nasser Al-Khelaifi, prezydent klubu.
Szef PSG dał jasno do zrozumienia, że nie wyda zgody na odejście żadnego z wymienionych zawodników. – Motta ma jeszcze rok do końca swojej umowy i ją wypełni. To samo dotyczy Zlatana Ibrahimovicia – powiedział.
Przypomnijmy, że Ibrahimović był łączony m.in. z Manchesterem United, Milanem i klubami grającymi w Major League Soccer. Jeśli zaś chodzi o Mottę, tu w jego przypadku najbardziej prawdopodobnym kierunkiem było Atletico Madryt.