Wisła Płock po ostatniej porażce z Dolcanem znalazła się w strefie spadkowej. W środę natomiast „Nafciarze” o punkty walczyli w Stróżach z Kolejarzem, który na wiosnę prezentuje się bardzo solidnie.
Pierwsza połowa spotkania była wyrównana, ale to piłkarze Wisły byli bliscy objęcia prowadzenia. Tuż przed przerwą bramkarza rywala próbował zaskoczyć Kamil Biliński, ale piłka po jego strzale trafiła tylko w słupek bramki Dominika Sobańskiego i po 45. minutach gry było 0:0.
Po zmianie stron do głosu doszli gospodarze. W 66. minucie Kolejarz objął prowadzenie, a gola po strzale głową strzelił Adrian Basta. Kilka minut później ten sam zawodnik znów wpisał się na listę strzelców, ustalając wynik spotkania.
Kilka dni temu usłyszeliśmy plotkę, że Łódzki Klub Sportowy może rozgrywać wiosenne mecze poza Aleją Unii. Jak się okazało, takowych planów jednak nie ma.