Olimpia Elbląg pokonała Bogdankę Łęczna 1:0. Odniosła drugie zwycięstwo w tym sezonie i przedłużyła passę gości, do sześciu spotkań bez wygranej. W równolegle rozgrywanym meczu Ruch Radzionków pokonał Dolcan Ząbki także 1:0 i wyprzedził rywala w tabeli.
Mimo, że zespół z Elbląga jest ostatni w ligowej tabeli, to nikomu nie odpuszcza i szczególnie przed własną publicznością potrafi być groźny. Tak było też tym razem. Momentami goście rozpaczliwie wybijali piłkę ze swojego pola karnego. Aktywny był Bartosz Iwan, ale to goście mieli najlepszą okazję. Strzelał Marek Zuber, ale świetnie wyciągnął się Krzysztof Stodoła i sparował futbolówkę. O ile w pierwszych 45. minutach na boisku było bardzo dużo chaosu, to sytuacja zmieniła się po przerwie.
Nadal z dobrej strony pokazywał się Iwan. Najpierw zagrał do Mariusza Muszalika, ale tego wyprzedził obrońca, a potem sam w dogodnej sytuacji trafił wprost w Sergiusza Prusaka. Dopiero w 66. minucie spotkania mógł poczuć się spełniony. Świetne dośrodkowanie Muszalika i celna główka Iwana. 1:0 dla elblążan! Wszystko układało się dobrze do 74. minuty, gdy drugą żółtą kartką został ukarany Lubomir Lubenov. Jednak to nie zburzyło planu trenera Anatolija Piskovca. Olimpia nie tylko dobrze się broniła, ale też atakowała. Gości było stać tylko na strzał w poprzeczkę, w ostatnich sekundach spotkania. Drugie zwycięstwo Olimpii stało się faktem.
Od mocnego uderzenia zaczęli to spotkanie goście. Już w 2. minucie groźnie strzelał Michał Pulkowski, ale bramkarz Cidrów nie musiał interweniować, bo piłka trafiła w poprzeczkę. Potem przeważali gospodarze, ale mimo wielu sytuacji nie padały gole. Widząc nienajlepszą dyspozycję bramkarza Ruchu Marcina Suchańskiego swoich sił zaczęli próbować gracze z Ząbek. Tuż przed przerwą stanął przed szansą Łukasz Sierpina – minął obrońcę i strzelał w krótki róg – ale refleksem popisał się golkiper gospodarzy. Sędzia zakończył pierwszą odsłonę meczu, w której nie oglądaliśmy zbyt wielu składnych akcji.
Tuż po przerwie do ataku ruszyli zawodnicy z Radzionkowa. Michał Mak zagrał na lewą stronę do Marcina Krzywickiego, a ten przelobował bramkarza Rafała Leszczyńskiego. Akcję, strzałem do pustej bramki, zakończył Adam Giesa. Upragnione prowadzenie stało się faktem. Po godzinie gry drugiego gola zdobył Mateusz Mak, ale arbiter uniósł chorągiewkę. Sześć minut później powinno paść wyrównanie. Wprowadzony po przerwie Maciej Tataj minął bramkarza i zagrał do Pulkowskiego, ale ten z pięciu metrów nie trafił w światło bramki. Już w doliczonym czasie gry swoją okazję miał Tataj, który tym razem chciał sam kończyć akcję, ale spudłował.
Ruch Radzionków – Dolcan Ząbki 1:0 (0:0) 1:0 Giesa (49′)
Ruch: Suchański – Trzcionka, Kopacz, Nalepa, Łopuch – Rocki, Paweł Giel (79. Mróz), Mateusz Mak, Giesa (84. Piotr Giel) – Michał Mak, Krzywicki (74. Skrzypczak) Trener: A. Skowronek
Ważny gracz Wisły określił się ws. przyszłości. „Chce być tego częścią”
W zimowym oknie transferowym, pomocnik Wisły Kraków, Kacper Duda cieszył się dużym zainteresowaniem zagranicznych klubów. Reprezentant Polski U-21 ma jednak zupełnie inne plany na przyszłość.
Czy GKS przełamie się z „ulubionym” rywalem? [LIVE]
Sytuacja GKS Tychy w tabeli Betclic 1 ligi jest coraz trudniejsza. Czy piłkarze Łukasza Piszczka przełamią się z Odrą Opole, z którą nie przegrali od dwóch lat?
Simundza musi obawiać się o posadę? Właściciel spotkał się z potencjalnym następcą
We Wrocławiu nie ma mowy ostatnio o spokoju. Dziś rano światło dzienne ujrzały zarobki sztabu oraz piłkarzy, a teraz tajne spotkanie wiceprezydent miasta z potencjalnym nowym trenerem – Ryszardem Tarasiewiczem.
Śląsk Wrocław wydaje fortunę na pensje piłkarzy i sztabu szkoleniowego
Stowarzyszenie Sieć Obywatelska Watchdog Polska zwróciło się do Śląska Wrocław o udostępnienie informacji o wysokości wynagrodzeń wypłaconych w grudniu 2025 roku. Kwoty mogą szokować.