Piast Gliwice pokonał przy Okrzei GKS Katowice 3:0 i jest o krok od awansu do ekstraklasy. Natomiast „Gieksa”, mimo porażki, zachowała cztery punkty przewagi nad strefą spadkową i tym samym utrzymała się w I lidze.
Gliwiczanie wyszli na boisko z jednym założeniem – liczą się tylko trzy punkty. Już w siódmej minucie Ruben Jurado wyprowadził swój zespół na prowadzenie. To już któryś mecz w sezonie, gdy Piast strzela gola w pierwszych minutach meczu. GKS grał bardzo niemrawo od początku i nic się nie zmieniło po stracie gola. To gospodarze byli przeważającą stroną i oni schodzili na przerwę z przewagą jednego gola.
Tuż po wznowieniu gry druga połowa znakomitego duetu napastników trafiła do siatki Witolda Sabeli. Bramkarz „Gieksy” wyszedł daleko z bramki, Kędziora minął go i z 17. metrów strzelił do pustej bramki. W 54. minucie Jakub Szmatuła w starciu z jednym z rywali poważnie ucierpiał i najprawdopodobniej ze złamanym nosem opuścił murawę. Na pięć minut przed końcem spotkania na 3:0 trafił Kędziora, który ustalił wynik spotkania.
Piłkarz Śląska odpowiada dziennikarzom! „Oczekuję zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych informacji”
Zesłany do rezerw Miłosz Kozak nie pozostał bierny na pojawiające się doniesienia medialne. 28-latek stanowczo zaprzecza, że nie rozmawia z klubem w sprawie rozwiązania kontraktu.