Dzisiaj rozegrane zostało drugie spotkanie barażowe o prawo gry w Bundeslidze. Starcie Hamburger SV z Karlsruher SC było niesamowicie emocjonujące, a do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka.
Hamburger SV zajęło szesnaste miejsce w minionym sezonie Bundesligi. Taka pozycja oznacza konieczność rozgrywania baraży z trzecim zespołem 2. Bundesligi o prawo gry w najwyższej klasie rozgrywkowej.
HSV zmierzyło się z Karlsruher SC i już pierwszy mecz nie był najlepszy dla ekipy z Hamburga. Otóż na własnym terenie drużyna prowadzona przez Bruno Labbadię zaledwie zremisowała 1:1.
Taki wynik był oczywiście lepszy dla Karlsruher SC, gdyż II-ligowiec potrzebował w rewanżu zaledwie bezbramkowego remisu. Przez długi czas właśnie taki wynik w dzisiejszym meczu się utrzymywał.
Pierwszy gol w tym spotkaniu padł dopiero w 78. minucie. Wówczas świetne podanie otrzymał Reinhold Yabo i uderzeniem z kilku metrów pokonał Rene Adlera. Karlsruher SC było bardzo blisko zwycięstwa, a co za tym idzie – awansu do Bundesligi. Jednak w ostatnich sekundach drugiej części gry Marcelo Diaz popisał się świetnym uderzeniem z rzutu wolnego i wyrównał stan rywalizacji.
Wynik 1:1 oznaczał konieczność rozegrania dogrywki. W dodatkowym czasie gry lepiej zaprezentowali się goście, a zwycięstwo tej drużynie dał Nicolai Mueller. Wygrana HSV 2:1 sprawia, że w przyszłym sezonie wciąż ten zespół będzie występował w Bundeslidze.
Leszczyński o swoich początkach w Niemczech. ,,Wszyscy są bardzo mili i pomagają mi…”
Jan Leszczyński dobrze odnalazł się w Bundeslidze. Polak zdradza, że dostał duże wsparcie od kolegów z drużyny. 19-latek nie może się doczekać kolejnych występów.