Gracjan Horoszkiewicz to jeden z chłopaków występujących na co dzień i rozwijających się poza polskimi granicami. Obrońca berlińskiej Herthy liczy na debiut w seniorskiej jedenastce jeszcze w sezonie 2012-13.
Horoszkiewicz do Berlina wyjechał w wieku 16 lat. Wcześniej występował w Zagłębiu Lubin. Młodzieżowy reprezentant Polski przyznaje, że warunki do rozwijania się ma w stolicy Niemiec genialne. Podobno sztab trenerski Herthy dba o najmniejsze szczegóły, takie jak nagrywanie każdego treningu. Każde zajęcia młodzieżowych grup może w każdym momencie obejrzeć trener pierwszej drużyny.
– Obecność pierwszego trenera na treningu może stresować młodego piłkarza – opowiada Gracjan. – Gdy go nie ma, to każdy z nas trenuje na luzie, a trener na wideo może zobaczyć, co każdy z nas potrafi. Dochodzą mnie słuchy, że będę włączony do kadry pierwszego zespołu. Może za kilka tygodni, może za kilka miesięcy, ale wierzę, że jeszcze w tym sezonie zagram w Hercie. W Niemczech nikt nie boi się postawić na młodego piłkarza. Skoro w Hercie dali szansę Łukaszowi Piszczkowi i widzą, jaką robi karierę, to czemu ja mam nie dostać podobnej? – kończy z optymizmem Horoszkiewicz.
Belgijski pomocnik zasili Bayern? Niebawem początek negocjacji
Mistrzowie Niemiec rozpoczynają działania przed zbliżającym się letnim okienkiem transferowym. Jednym z celów Bawarczyków na to lato ma być piłkarz Atalanty – Charles De Ketelaere.