W drugim ćwierćfinale bieżącej edycji mistrzostw świata Holandia zmierzy się z Argentyną. Po spotkaniu nie należy spodziewać się ostrej wymiany goli.
Messi wie, jak smakuje wyeliminowanie Holandii z mundialu. (fot. Piotr Kucza/400mm.pl)
Wprawdzie obie drużyny dysponują wielkimi indywidualnościami w formacji ofensywnej, a podczas trwającego turnieju w każdym z ich meczów padały minimum dwie bramki, lecz ich bezpośrednie rywalizacje przyzwyczaiły do zamkniętości i bezbramkowych remisów.
0:0 to rezultat ich ostatnich dwóch potyczek. Do pierwszej doszło w fazie grupowej mundialu w 2006 roku. Do drugiej – w półfinale rywalizacji o Puchar Świata w 2014 roku (w rzutach karnych lepsi byli piłkarze z Ameryki Południowej).
Przed nastaniem XXI wieku było jednak zupełnie inaczej. Holendrzy i Argentyńczycy spotykali się na turniejach w 1974, 1978 i 1998 roku. Jakie wówczas padały wyniki? 4:0, 1:3 oraz 2:1.
O nawiązanie do tamtych festiwali strzeleckich postarają się między innymi Cody Gakpo, Memphis Depay, Lionel Messi oraz Julian Alvarez. Zupełnie inny cel będzie przyświecał tym, którzy dostaną zadanie ich powstrzymania.
How many days until ????????????????????????????????, Mem? ☝️
Przed ośmioma laty Argentyna stanęła na drodze Holandii do finału. Kto dziś zatrzyma kogo przed awansem do półfinału? Odpowiedź padnie wieczorem. Pierwszy gwizdek sędziego zaplanowano na godzinę 20:00.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.
Król strzelców antybohaterem wielkiego finału [KOMENTARZ PO FINALE PNA]
Futbol napisał kolejną nieprawdopodobną historię. Okazało się, że można zostać królem strzelców mistrzostw i jednocześnie największym ich przegranym. Gdyby w ostatniej akcji meczu Brahim Diaz wykorzystał karnego, Maroko zdobyłoby Puchar Narodów Afryki, na który czekało od pół wieku. Ale nie wykorzystał…