FC
Utrecht przed własną publicznością zremisował 3:3 z ADO Den Haag
w meczu 30. kolejki ligi holenderskiej. W niedzielnym spotkaniu
wystąpił Mateusz Klich.
Foto: Łukasz Skwiot
Na
premierową bramkę kibice zgromadzeni na trybunach stadionu
Galgenwaard musieli poczekać do końcówki pierwszej połowy. Wynik
niedzielnego spotkania w 43. minucie gry otworzył pomocnik Sander
van de Streek.
Druga
odsłona tego meczu rozpoczęła się znakomicie dla gości z Hagi. W
54. minucie do wyrównania doprowadził Norweg Bjorn Johnsen, z kolei
kwadrans później na listę strzelców wpisał się Tom Beugelsdijk.
Od
73. minuty zawodów znów był remis. Bramkę na 2:2 zdobył dla
Utrechtu napastnik Gyrano Kerk.
To
jednak nie oznaczało końca emocji na murawie obiektu Galgenwaard –
już w doliczonym czasie gry kibice zobaczyli dwa kolejne gole!
Najpierw goście wyszli na prowadzenie po trafieniu rezerwowego
Elsona Hooia. Tuż przed końcem spotkania bramkę na wagę punktu
dla gospodarzy zdobył Marokańczyk Zakaria Labyad.
W
drużynie Utrechtu do 65. minuty grał Mateusz Klich. Miejsce
polskiego pomocnika na boisku zajął Belg Cyriel Dessers.
Po
30 rozegranych meczach FC Utrecht zajmuje piąte miejsce w tabeli
ligi holenderskiej.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.