Gospodarze od początku sezonu prezentują się bardzo słabo i plasują się w strefie zagrożonej spadkiem. Nic więc dziwnego, że starcie z HSV było dla nich meczem „o sześć punktów”.
Hoffenheim robiło co mogło, jednak na niewiele się to zdało. Momentem zwrotnym spotkania była 68. minuta, kiedy to swoją drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Ermin Bicakcić.
Goście wykorzystali grę w liczebnej przewadze i rzutem na taśmę zdołali zapewnić sobie wygraną. Gola na wagę zwycięstwa i trzech punktów strzelił Pierre-Michel Lasogga.
Eugen Polanski przebywał na boisku od pierwszej do ostatniej minuty, a swój występ okrasił żółtą kartką, która zobaczył w końcówce.
Halland trafi do Monachium? Jednoznaczna odpowiedź prezesa
Bawarczycy nie planują w najbliższym czasie transferu Erlinga Haalanda. Prezes niemieckiego klubu uciął pojawiające się spekulacje. Bayern ma dysponować wystarczającą siłą w ataku.