Douglas Costa stwierdził podczas rozmowy z dziennikiem „Bild”, że nie jest już dłużej szczęśliwy w Bayernie Monachium. Do jego słów bardzo szybko odniósł się szef klubu Uli Hoeness, który nie zostawił na Brazylijczyku suchej nitki.
Douglas Costa został sprowadzony na ziemię przez Uliego Hoenessa (fot. Łukasz Skwiot)
Przypomnijmy, że Costa nie był zbyt zadowolony z ilości minut spędzonych na boisku w obecnym sezonie. Skrzydłowy uważa, że jeśli ten stan rzeczy się nie zmieni, to jego dalsza przyszłość w klubie może stanąć pod znakiem zapytania. – Dla mnie najważniejsze są występy w pierwszym składzie. To w dużej mierze od tego zależy moja dalsza przyszłość w Bayernie – powiedział.
– Rozmawiamy w klubie o tym wszystkim. Na razie nie wiadomo, czy zostanę w Monachium czy jednak będę szukał szans na grę w innym miejscu. Jeśli mam być szczery, to nie jestem do końca szczęśliwy w Bayernie – dodał Brazylijczyk.
Co na to wszystko wspomniany Hoeness? Jego zdaniem, tak ostra wypowiedź Costy i publiczne wylewanie żali w mediach, to nic innego jak próba wymuszenia nowego kontraktu i podwyżki. – On chce nam powiedzieć, że powinien lepiej zarabiać. To rozpaczliwa próba – stwierdził.
– To jednak tak nie działa. Nie można w ten sposób porozumiewać się z szefami w Bayernie. Może próbować jeszcze dziesięć razy, nic mu to nie pomoże – dodał.
26-letni Douglas Costa wystąpił w tym sezonie w dwudziestu meczach na wszystkich frontach dla Bayernu. W tym czasie spędził na boisku 1187 minut, strzelając pięć goli i zapisał na swoim koncie cztery asysty.
Bayern rusza po potrójną koronę! Bawarczycy w finale Pucharu Niemiec
Kilka dni temu Bayern Monachium dopiął swego w Bundeslidze. W Lidze Mistrzów wciąż ma szanse na puchar, a teraz mistrzowie awansowali do finału Pucharu Niemiec.
Jakub Kamiński na stałe w FC Koln? Są nowe informacje niemieckich mediów
Sezon 2025/26 Jakub Kamiński spędzony na wypożyczeniu z Wolfsburga do FC Koln. Polak radzi sobie na tyle dobrze w zespole z Kolonii, że ten myśli o jego wykupie definitywnym.