Do sporej niespodzianki doszło w ostatnim sobotnim spotkaniu ligi hiszpańskiej. Trzecia w ligowej tabeli Valencia nie dała na własnym boisku rady Realowi Sociedad, przegrywając 0:1.
Wynik tego meczu jest o tyle zaskakujący, że popularne „Nietoperze” miały od pierwszych minut bardzo dużą przewagę. Świetnie w bramce Realu spisywał się jednak Claudio Bravo, który kilka razy ratował swój zespół z poważnych opresji i zasłużył sobie na miano bohatera zawodów. Co ciekawe gospodarze zdołali wpakować piłkę do bramki rywali, jednak sędzia odgwizdał pozycję spaloną Aduriza i gola nie uznał.
Arbiter nie miał żadnych wątpliwości w 56. minucie, kiedy to na bramkę Valencii strzelał Antoine Griezmann. Piłka po jego uderzeniu odbiła się jeszcze od jednego z graczy „Los Che” i wpadła do bramki, obok totalnie zaskoczonego Diego Alvesa.