Zbliżający się wielkimi krokami mecz Łotwa – Polska będzie już piętnastym w historii wzajemnych starć. Bilans zdecydowanie przemawia na korzyść Biało-czerwonych.
Czy Biało-czerwoni wywiążą się z roli faworytów? (fot. Łukasz Skwiot)
Pierwsze starcie obu reprezentacji datuje się na rok 1930, kiedy to Polska rozgromiła Łotwę aż (6:0), a wielkim bohaterem meczu był Józef Nawrot, który strzelił cztery gole. Rok później doszło do rewanżu na terenie rywala, ale i w tym przypadku Łotysze nie mieli za dużo do powiedzenia, tym razem przegrywając (0:5).
Dobra passa Biało-czerwonych trwała do 1938 roku. To właśnie wtedy Łotwa odniosła swoje pierwsze zwycięstwo (2:1), a jak się później okazało, z powodów historycznych i politycznych, było to ostatnie starcie przed kilkudziesięcioletnią przerwą.
Na następny mecz trzeba było czekać do okresu przemian, a więc 1992 roku. Kibicom najbardziej w pamięć zapadło jednak starcie, do którego doszło w październiku 2002 roku w ramach eliminacji do mistrzostw Europy. Polska przegrała wtedy przy Łazienkowskiej (0:1) po pięknym goli Jurisa Laizansa, co w końcowym efekcie zakończyło krótką kadencję Zbigniewa Bońka jako selekcjonera zespołu narodowego.
Od tamtej pory graliśmy jeszcze z Łotyszami trzykrotnie, wszystkie trzy starcia wygrywając. Po raz ostatni mierzyliśmy z nimi siły w marcu tego roku, wygrywając w Warszawie (2:0).
Media: Jan Urban nie powoła wyróżniającego się zawodnika z Ekstraklasy! Pojedzie na młodzieżówkę
Obrońca Lecha Poznań – Wojciech Mońka ma nie dostać powołania do seniorskiej reprezentacji Polski. Jeden z czołowych stoperów naszej ligi wybierze się na zgrupowanie kadry do lat 19.