Hertha Berlin ograła Bayer Leverkusen 2:0 na własnym stadionie w ramach trzydziestej trzeciej kolejki niemieckiej Bundesligi. Asystą w imponującym stylu popisał się przy drugim golu Krzysztof Piątek.
Piątek dzisiaj bez gola, ale z godną oklasków asystą. (fot. Reuters)
Berlińska sensacja – właśnie tak trzeba określić nieoczekiwane zwycięstwo Herthy nad „Aptekarzami”. Drużyna ze stolicy Niemiec w trzech ostatnim meczach tamtejszej ekstraklasy trzykrotnie musiała uznać wyższość rywali i w starciu z aspirującą do gry w Lidze Mistrzów ekipą z BayAreny byli zgodnie skazywani na porażkę.
Piłka nożna charakteryzuje się jednak tym, że nie zawsze faworyt po upływie dziewięćdziesięciu minut cieszy się z wygranej. I takiego właśnie rodzaju widowiska rozgrywanego na Olympiastadion byliśmy świadkami. Piłkarze prowadzeni przez Petera Bosza znacznie częściej wymieniali między sobą piłkę, niejednokrotnie gościli pod polem karnym rywali i wreszcie z większą częstotliwością uderzali na bramkę. Ich wysiłki koniec końców okazały się płonne.
„Niebiesko-biali” potrafili po prostu zamienić wykreowane sytuacje strzeleckie na bramki. W sumie dwie. W 22. minucie całkowicie osamotniony Matheus Cunha wszedł w posiadanie piłki na wysokości szesnastego metra. Brazylijczyk oddał precyzyjny strzał tuż pod poprzeczkę bramki strzeżonej przez Lukasa Hradeckiego i w konsekwencji wpisał się na listę strzelców.
Zaś w 54. minucie indywidualną szarżą błysnął Krzysztof Piątek. Reprezentant Polski najpierw w imponującym stylu położył na ziemię kolejno Wendella i wspomnianego wcześniej Hradeckiego, a następnie wyłożył futbolówkę na pustą bramkę Dodiemu Lukebakio, który nie miał prawa się pomylić z tak bliskiej odległości.
Porażka w wykonaniu Bayeru mocno skomplikowała ich sytuację w kontekście walki o grę w Lidze Mistrzów. Bosz i spółka spadli na piąte miejsce i tracą dwa punkty do czwartej Borussi Moenchengladbach. Aby ich europejskie cele się spełniły, w nadchodzącej kolejce muszą bezwzględnie pokonać Mainz i liczyć na potknięcie bezpośredniego rywala w konfrontacji z właśnie Herthą.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.