Bayer Leverkusen pokonał 2:1 Borussię Moenchengladbach w ramach 27. kolejki niemieckiej Bundesligi. Do zwycięstwa „Aptekarzy” niebagatelnie przyczynił się Kai Havertz, który popisał się drugim z rzędu dubletem goli.
(fot. Reuters)
Bayern Leverkusen ostatnimi czasy wprost imponuje formą. „Aptekarze” po raz ostatni zaznali goryczy porażki pierwszego lutego bieżącego roku. Wówczas o jedną bramkę lepszy okazał się Hoffenheim.
Od tamtej pory piłkarze prowadzeni przez Petera Bosza w sześciu kolejnych meczach niemieckiej ekstraklasy nie stracili kompletu punktów (pięć zwycięstw i remis). Dzisiejszego popołudnia za sprawą wygranej nad Borussią Moenchengladbach przedłużyli godną podziwu serię do siedmiu spotkań.
Goście z Leverkusen już w siódmej minucie meczu objęli prowadzenie. Piłkę w środkowej strefie boiska przejął Kerem Demirbay, który natychmiast skierował ją do rozpędzonego Karima Bellarabiego.
Bellarabi posłał futbolówkę w kierunku wychodzącego na wolne pole Kaia Havertza. Niespełna dwudziestoletni napastnik bez większych problemów pokonał w starciu sam na sam strzegącego bramki Yanna Sommera.
Dla młodziutkiego Havertza był to drugi mecz z rzędu z golem na koncie. W zeszłotygodniowej rywalizacji z Werderem Brema zaliczył dublet. Havertz bynajmniej nie miał zamiaru poprzestawać na jednym trafieniu.
Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy meczu nieomal po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Nieomal, ponieważ piłka po jego uderzeniu odbiła się od poprzeczki.
Co nie udało się w pierwszej, powiodło się w drugiej odsłonie starcia. Havertz bowiem w 56. minucie skutecznie wykorzystał rzut karny podyktowany przez arbitra Sorena Storksa wskutek bezpardonowego faulu Elvediego na Bellarabim.
Cztery minuty wcześniej, a więc w 52. minucie, Borussia doprowadziła do wyrównania za sprawą sprawnie przeprowadzonej akcji ofensywnej sfinalizowanej precyzyjnym uderzeniem w wykonaniu Marcusa Thurama.
W kolejnych minutach gospodarze przejęli inicjatywę, lecz ich optyczna przewaga nijak przekładała się na zdobycz bramkową. Strzelecką impotencję adwersarzy wykorzystał Sven Bender. Reprezentant Niemiec w 81. minucie oddał głową strzał nie do obrony i, tym samym, ustalił końcowy rezultat meczu.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.