Szkoleniowiec Jagiellonii Tomasz Hajto miał po meczu powody do radości. Jego drużyna po emocjonującym spotkaniu zwyciężyła w Gdańsku 3:2, a zwycięską bramkę strzelił wprowadzony kilka minut wcześniej Euzebiusz Smolarek.
– Jadąc tutaj na mecz, wiedzieliśmy, że wraz z Lechią jesteśmy w środku tabeli. Pamiętaliśmy też porażkę z jesieni. Przyjechaliśmy tutaj zawalczyć o coś. Mamy potencjał, by grać o coś więcej, niż o miejsca 8-10. Cieszę się, że oba zespoły stworzyły fajne widowisko i padło dużo bramek – mówił na konferencji prasowej trener „Jagi”.
Tomasz Hajto pogratulował swojej drużynie skuteczności w tym spotkaniu. – Lechia miała swoje sytuacje, ale piłka jest przewrotna. Jest takie powiedzenie, że niewykorzystane okazje się mszczą, i tak było w tym meczu. Rywale mieli sporo sytuacji, a my strzelaliśmy gole. W naszej grze były też jednak mankamenty i błędy przy straconych bramkach, ale ciężko nad tym pracujemy, by to wyeliminować. Miło nam się będzie wracało do Białegostoku. Wywozimy z Gdańska 3 punkty, które były nam bardzo potrzebne – dodał szkoleniowiec ekipy z Podlasia.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.