W sobotnie popołudnie Jagiellonia Białystok w dramatycznych okolicznościach zremisowała u siebie z Wisłą Kraków. – Doszło do takiej paradoksalnej sytuacji, że po tym remisie jesteśmy w szatni załamani – powiedział na konferencji prasowej Tomasz Hajto, szkoleniowiec Jagi.
– Uczulaliśmy na to, że Wisła ma szybkiego zawodnika z boku, że jest Kosowski, który ma dobre dośrodkowanie, że nawet, jeśli nie przyjechało kilku zawodników, to jest to dobra Wisła. Boli przede wszystkim to, że praktycznie w każdym meczu uczulamy zawodników, żeby nie faulować na 18. czy 20. metrze. Dzisiaj Wisła otworzyła się tak od tego rzutu wolnego, fantastycznie uderzonego. Strzeliła na 2:1 i złapała wiatr w żagle. No i stworzyła sobie kolejną sytuację – powiedział trener Jagiellonii.
– Mimo to stwarzamy spektakularne widowiska, bo mogliśmy w 93. minucie pokusić się o zwycięstwo. Dani Quintana, który do tej pory grał naprawdę fantastyczne mecze i dzisiaj też zagrał bardzo dobrze, siedzi w szatni załamany i sam mówi, że nie wie, jak tego nie strzelił. Ta piłka była zaledwie metr przed linią końcową. Teraz przyjeżdża do nas Lech. Trzeba zrobić wszystko, żeby go tutaj pokonać – dodał Hajto.
Mecz przyjaźni w Katowicach na remis! Wielkie wydarzenie na Śląsku
GKS Katowice w meczu towarzyskim zremisował z zaprzyjaźnionym Banikiem Ostrawa 1:1. Niestety dla drużyny Rafała Góraka, ale Mateusz Wdowiak zszedł z urazem.