Jack Wilshere od końca lipca zmaga się z kontuzją stawu skokowego. Wydawało się, że młody zawodnik wróci niedługo na boisko, ale nic z tego. Uraz okazał się na tyle groźny, że piłkarza czeka długa przerwa w grze.
Brytyjskie media informują, że reprezentanta Anglii czeka co najmniej trzymiesięczny rozbrat z piłką. Wszystko dlatego, że nie powiodła się próba naturalnej regeneracji stawu skokowego. 19 – letniego zawodnika czeka więc operacja.
– Jack dostał od nas czas na naturalną regenerację, co w przypadku młodych graczy jest niezwykle ważne. Badania rentgenowskie pokazały jednak, że niezbędna jest operacja – brzmi komunikat na oficjalnej stronie internetowej Kanonierów.
Wilshere operację przejdzie w poniedziałek, a na boisko wróci najwcześniej w grudniu.