Trener Barcelony, Josep Guardiola przyznał przed środowym meczem 1/8 finału Ligi Mistrzów, że Arsenal będzie niezwykle trudnym rywalem na drodze do ćwierćfinału tych elitarnych rozgrywek.
Barcelona pierwszy mecz z Kanonierami rozegra na wyjeździe. Zdaniem Hiszpana nie będzie to decydujące starcie, choć docenia on rolę, jaką w środowym spotkaniu mogą odegrać kibice Arsenalu. – Nie spodziewam się, że pierwszy mecz rozstrzygnie o wszystkim. Jestem jednak przekonany, że będzie to bardzo trudny pojedynek. Gdyby zdarzyło się tak, że po pierwszej połowie będziemy przegrywali, w drugiej odsłonie postawię zdecydowanie na atak – przyznał Guardiola.
Trener Dumy Katalonii ma nadzieję, że na murawie w barwach Arsenalu pojawi się Francuz Samir Nasri, który jak się okazało bardzo imponuje swoimi umiejętnościami Guardioli. – Tacy piłkarze jak on nadają wydarzeniom na boisku magii. Mam nadzieję, że Nasri będzie mógł zagrać przeciwko nam – podsumował hiszpański trener dodając, iż wie, co będzie kluczowym elementem dwumeczu z Arsenalem. – Musimy strzelić bramkę na Emirates, w europejskich pucharach to kwestia najważniejsza, kiedy grasz na wyjeździe.
Atakujący Barcelony może trafić do Premier League. Chce go klub Polaka
FC Barcelona ma możliwość wykupu Marcusa Rashforda z Manchesteru United za 30 milionów euro, ale raczej z niej nie skorzysta. Planów z 28-latkiem nie wiążą również Czerwone Diabły. Niewykluczone, że przeniesie się on do innego zespołu z Premier League.