– Zespół świetnie mnie przyjął. Już po pierwszym treningu mogę ocenić, że mamy bardzo dobrą drużynę, a także ciekawego trenera. Miasto jest ładne. Po prostu Francja-elegancja! W czwartek zaprezentowano mnie na konferencji. Ulubiony numer 10 był zajęty, więc wybrałem koszulkę z „szóstką”. Już nie mogę doczekać się debiutu – podkreślił Grosicki.
Stade Rennes podejmie dzisiaj Olympique Lyon. Mecz rozpocznie się o godzinie 17:00. – Przez ostatnie pół roku praktycznie nie grałem w Sivassporze i trochę zdziwiłem się, że jest mną zainteresowany dobry klub ligi francuskiej. Przecież Stade Rennes w ostatnich latach zawsze było w pierwszej połowie tabeli. Długo się nie zastanawiałem, chciałem tego transferu. Bałem się tylko, jak zachowają się Turcy, czy mnie puszczą. W końcu wcześniej nie chcieli, mimo że były oferty – powiedział popularny „Grosik” o kulisach transferu.
W tym sezonie ligi tureckiej w barwach Sivassporu Grosicki zagrał w zaledwie pięciu spotkaniach. – Kiedy do klubu przyszedł trener Roberto Carlos, postawił na swoją osiemnastkę. A że chłopaki dobrze grali, szkoleniowiec nic nie zmieniał. Kiedy jednak dostawałem szanse i wchodziłem na boisku z ławki, zwykle wnosiłem dużo ożywienia do gry. Nawet chłopaki mówili, że świetnie wyglądam i na pewno w kolejnym meczu zagram od początku, ale tak nie było. Potem przyplątały się jeszcze kłopoty zdrowotne, ale teraz jest już wszystko OK. Z jednej strony rozumiem, że Roberto Carlos nie chciał stawiać na zawodnika, który chciał odejść i któremu za chwilę kończył się kontrakt, ale byłem w formie i pomógłbym drużynie – zakończył 26-latek.
Kolejny Polak dołączy do Dynama Kijów. Kędziorek kompletuje sztab
Maciej Kędziorek tymczasowo został pierwszym trenerem ukraińskiego hegemona, ale niewykluczone, że pozostanie na tym stanowisku na dłużej. 46-latek kompletuje swój sztab, w którym ma znaleźć się miejsce dla innego trenera z Polski.