We wtorek reprezentacja Gruzji grała już tylko o poprawę nastrojów, ale była blisko sprawienia niespodzianki. Gruzini zmierzyli się na własnym terenie z liderem – Grecją.
Przed rozpoczęciem wtorkowych spotkań jasne było to, że dwa pierwsze miejsca zajmą Grecy oraz Chorwaci. Liderem była reprezentacja Grecji i musiała jedynie zremisować na wyjeździe z Gruzją. Jednak przez dłuższy czas wydawało się, że jest to zadanie niewykonalne. Gospodarze prowadzili po bramce z 19. minuty Davida Targamadze. Dopiero w 79. i 85. minucie Grecy strzelili swoje dwa gole i wygrali 2:1. Tym samym utrzymali pozycję lidera.
Gdyby Gruzini wygrali z Grecją, to do finałów Euro 2012 bezpośrednio awansowałaby Chorwacja. Podopieczni Slavena Bilicia zrobili wszystko, co w ich mocy wygrywając 2:0 po trafieniach Eduardo i Mario Mandzukicia. Jednak wygrana dała tylko drugie miejsce Chorwatom.
W meczu o nic Izrael na wyjeździe wygrał 2:0 z Maltą. Maltańczycy w całych eliminacjach zdobyli tylko jeden punkt.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.