W niedzielnym finale
Pucharu Narodów Afryki reprezentacja Ghany przegrała z Wybrzeżem Kości
Słoniowej. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne, w których 9:8 wygrali
podopieczni Herve Renarda. Selekcjoner Ghany, Avram Grant, nie uważa tego rozstrzygnięcia
za sprawiedliwe.
– Byliśmy lepsi w meczu
finałowym. Ostatecznie przegraliśmy, ale i tak możemy być z siebie dumni –
powiedział Grant. – Zrobiliśmy w tym turnieju wielkie rzeczy i jestem
zadowolony z mojego zespołu. Niestety, w rzutach karnych takie rzeczy się
zdarzają – dodał izraelski trener kadry Ghany.
W finale tegorocznego
Pucharu Narodów Afryki nie padły gole ani w trakcie regulaminowych 90 minut gry,
ani w dogrywce. Z kolei rywalizacja w rzutach karnych była tak zacięta, że
rozstrzygnął ją dopiero strzelecki pojedynek… bramkarzy. Bohaterem został stojący
między słupkami Wybrzeża Kości Słoniowej Boubacar Barry, który najpierw obronił
strzał Brimaha Razaka, a chwilę później pokonał Ghańczyka uderzeniem z
jedenastu metrów, kończąc w ten sposób finałowe starcie.
Coraz bliżej tysiąca! Cristiano Ronaldo z kolejnym golem [WIDEO]
Al-Nassr wygrało 4:2 z Al-Szabab. Hat-trickiem popisał się Joao Felix, a jedną z bramek zdobył Cristiano Ronaldo. To 971. bramka Portugalczyka w karierze.