Legia Warszawa nie wygrała już 12 meczu z rzędu, czym pobiła negatywny rekord z 1966 r. Po remisie z GKS Katowice, kibice Wojskowych znów dali pokazać swojemu niezadowoleniu, co nie spodobało się niektórym graczom stołecznego klubu.
Podobnie jak tydzień temu z Arką Gdynia (2:2), tak i teraz z GKS Katowice (1:1), Legia Warszawa wywozi z trudnego terenu punkt. Dwa remisy nie poprawiły jednak znacząco sytuacji „Wojskowych”, którzy w dalszym ciągu pozostają w strefie spadkowej.
Kibiców gra drużyny Marka Papszuna doprowadza do szewskiej pasji, czemu dali wyraz w przyśpiewce: „A jak spadniemy to wszystkich was zaj***”. Bartoszowi Kapustce nie spodobał się jednak taki sposób mobilizacji.
– Myślę, że to była gruba przesada. Rozumiem zdenerwowanie ludzi, my też jesteśmy zdenerwowani. Rozumiem naszych kibiców, którzy jeżdżą za nami setki kilometrów i chcą wspierać Legię. Jesteśmy w tym jednak wszyscy razem. Musimy grać w jednym kierunku. Czasami muszą paść mocne słowa, ale na pewno nie aż tak mocne – stwierdził w rozmowie z Canal + Sport.
Po spotkaniu w Katowicach, fani Legii w podobny sposób skomentowali grę swoich pupili. W przeciwieństwie do meczu w Gdyni, tym razem jednak gracze Papszuna nie podeszli pod ich trybunę.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.
13-ego w piątek, ani GKS, ani Legia nie potrafiły w Katowicach przechylić szali na swoją stronę. Bliżsi tego byli jednak gospodarze i to oni mogą bardziej pluć sobie w brodę.
Legia pobiła niechlubny rekord! Seria bez zwycięstwa w lidze trwa
Historia wydarzyła się na naszych oczach. Wojskowi po raz 12. z rzędu nie byli w stanie zainkasować kompletu punktów w Ekstraklasie, bijąc tym samym rekord z 1966 roku.
Legia wciąż bez wygranej! Podział punktów na Nowej Bukowej [WIDEO]
W drugim piątkowym spotkaniu 21. kolejki PKO BP Ekstraklasy GKS Katowice zremisował z Legią Warszawa 1:1. Dla gospodarzy do siatki trafił Borja Galan, a dla Wojskowych bramkę zdobył Wahan Biczajhczjan.
To nie kibice to bandyci ! To są groźby karalne !