Dwaj polscy bramkarze zmienili barwy klubowe i powinni w końcu zacząć regularnie grać. Kamil Grabara i Marcin Bułka, bo o nich mowa, sfinalizowali w poniedziałek swoje wypożyczenia.
Kamil Grabara ponownie spróbuje swoich sił w Danii (fot. Piotr Kucza / 400mm.pl)
Grabara, który jest zawodnikiem Liverpoolu, przeniósł się do Danii, gdzie będzie reprezentował barwy AGF Aarhus. Dla 21-latka nie będzie to już pierwsza przygoda w tym klubie, ponieważ grał on w nim na początku 2019 roku – również na zasadzie wypożyczenia. W szesnastu meczach Polak zachował aż sześć czystych kont i jak się okazało, spisał się na tyle dobrze, że Duńczycy zdecydowali się na jego ponowne zakontraktowanie.
Golkiper The Reds będzie miał okazję do zebrania niezbędnego doświadczenia i minut na boisku. Na Anfield nie miałby takiej szansy i dlatego wypożyczenie jest najlepszym rozwiązaniem dla każdej z zainteresowanych stron.
Przypomnijmy, że w ubiegłym sezonie Kamil Grabara występował w Hudderfield Town na poziomie Championhip, jednak ta przygoda nie należała w jego wykonaniu do najbardziej udanych. Podczas 28 spotkań zachował on jedynie pięć czystych kont.
Jeśli zaś chodzi o Marcina Bułkę, to ten zamienił Paris Saint-Germain na FC Cartagenę, zespół z drugiej ligi hiszpańskiej. Młody Polak będzie miał tam okazję na regularne występy, podczas gdy w Paryżu czekałby go sezon siedzenia na ławce rezerwowych.
Dla 20-latka to możliwość nadania swojej karierze rozpędu, ponieważ do tej pory – mimo tego, że w klubach z górnej półki jak Chelsea czy wspomniane PSG – to jednak był on wyłącznie bramkarzem dalszego wyboru.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?