Szanse Roberta Lewandowskiego na wyrównania rekordu Gerda Muellera są już stosunkowo niewielkie, jednak napastnik wciąż ma o co walczyć w tym sezonie.
Lewandowski ma o co walczyć (fot. Reuters)
Najlepszy strzelec Bayernu Monachium ma aktualnie w dorobku 29 ligowych trafień w tym sezonie dzięki czemu przewodzi tabeli najskuteczniejszych piłkarzy Bundesligi. Jeśli chodzi o zdobycie korony króla strzelców, przeszkodzić może mu już tylko grający w RB Lipsk Timo Werner, który ma na koncie cztery bramki mniej.
Rozdającym karty na finiszu rozgrywek jest jednak „Lewy”, który mógłbym tym samym wywalczyć swoją piątą w karierze armatę przyznawano zwyczajowo królowi strzelców ligi niemieckiej. Gdyby taka sztuka mu się udała, wtedy Polak umocniłby się na drugiej lokacie w klasyfikacji wszech czasów.
Rekordzistą Bundesligi pod tym względem jest oczywiście wspomniany Mueller, który siedmiokrotnie zostawał najskuteczniejszym piłkarzem ligi. Po trzy takie triumfy mają w dorobku Ulf Kirsten i Karl-Heinz Rummenigge, a Lewandowski ma już w swojej kolekcji armaty z sezonu 2013-14 (20 goli), 2015-16 (30 goli), 2017-18 (29 goli) i 2019-20 (22 gole).
Kapitan reprezentacji Polski nie tylko zbliżyłby się więc do Muellera, ale także stałby się drugim zawodnikiem w historii całej organizacji, a więc od 1963 roku, któremu udało się zostać królem strzelców w trzech kolejnych sezonach. Wcześniej podobnej sztuki dokonał… Gerd Mueller, jednak w ostatniej kampanii musiał podzielić się chwałą z Juppem Heynckesem.
W grze pozostaje jeszcze jeden cel, a mianowicie pobicie osobistego rekordu przez Lewandowskiego. Jego najlepszym wynikiem jest zdobycie 30 goli w jednym sezonie. W tym ma już ich w dorobku 29 i wciąż cztery mecze do rozegrania. O ile na dogonienie Muellera i jego wybitego osiągnięcia 40 trafień podczas jednej kampanii szanse są małe, to swój własny rekord „Lewy” może wynieść na całym niezły poziom.
Ostatnim zawodnikiem, który strzelił więc niż 30 goli w Bundeslidze był Pierre-Emerick Aumabeyang (31 bramek / sezon 2016-17), a gdyby cofnąć się jeszcze dalej, to oprócz Lewandowskiego granicę minimum 30 trafień złamano po raz ostatni w… kampanii 1976-77, a sztuki dej dokonał Dieter Mueller.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.