Gorzki smak zwycięstwa Valencii. Nietoperze za burtą LE
Przez długie minuty Valencia była bardzo bliska wywalczenia awansu do ćwierćfinału Ligi Europy. Sytuacja odwróciła się jednak o 180 stopni, gdy piłkę do bramki gospodarzy skierował Aritz Aduriz.
Estadio Mestalla nie przyniosło szczęścia gospodarzom
W pierwszym meczu rozgrywanym w Bilbao o jedną bramkę lepsi byli gospodarze. Nic dziwnego, że przed rewanżem trener Nietoperzy, Gary Neville, namawiał swoich piłkarzy do walki na całego.
– Przed meczami na Mestalla zawsze przewiduje zwycięstwa. Mieliśmy trudny okres, ale teraz musimy walczyć jak szaleni – mówił Neville.
Gdyby brać pod uwagę tylko formę prezentowaną przez oba zespoły w Primera Division, faworytem z pewnością byliby dziś goście. Jednak w piłce nożnej pewnym niczego być nie można, o czym mieliśmy się przekonać, oglądając mecz na Mestalla.
Gospodarze w pierwszej części gry grali lepiej, ale nie przeważali w sposób znaczący. Jednak szybko udało im się wyjść na prowadzenie. W 13. minucie z pola karnego mocno uderzył Alvaro Negredo, ale bramkarz Athleticu odbił piłkę. Do futbolówki dopadł Santi Mina i pewnym strzałem otworzył wynik.
Po pół godzinie gry mogło być już 2:0, ale strzał głową Andre Gomesa był minimalnie niecelny. Co nie udało się jemu, wyszło Aderlanowi Santosowi. Brazylijczyk po dośrodkowaniu Jose Gayi zagłówkował idealnie, a kibice VCF poczuli przypływ endorfin.
Jeszcze w pierwszej połowie miejscowi mogli rozstrzygnąć losy dwumeczu, ale piekielnie mocne uderzenie Gomesa o centymetry minęło słupek bramki Los Leones.
Przy stanie 2:0 Valencia wcale nie mogła być do końca swego, bowiem jeden gol zdobyty przez rywali oznaczałby odwrócenie sytuacji. Podopieczni Neville’a doskonałą okazję do podwyższenia mieli w 63. minucie, ale Jose Gaya strzelił wysoko nad poprzeczką. Kwadrans przed końcem natomiast dał o sobie znać niewidoczny wcześniej Aritz Aduriz. Napastnik ten po genialnym zagraniu Raula Garcii ze spokojem umieścił piłkę w siatce.
Pod koniec piłkę meczową na nodze miał po drugiej stronie boiska Paco Alcacer, ale bramkarz Iago Herrerin spisał się na medal. Kilka minut później sędzia gwizdnął po raz ostatni i do ćwierćfinału przeszedł Athletic Bilbao.
Do arbitra kibice Nietoperzy będą mieli ogromne pretensje. Daniele Orsato nie zauważył w kluczowej akcji zagrania ręką Markela Susaety, co widać na powyższym filmiku.
Kontrowersja w Lidze Europy! Czy tu należał się rzut karny [WIDEO]
Olympique Lyon remisuje 0:0 z Celtą w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy. Na początku spotkania doszło do kontrowersyjnej sytuacji, która nie zakończyła się karnym dla francuskiej ekipy.