W pierwszym niedzielnym spotkaniu PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce zmierzyła się z Górnikiem Zabrze. Po trzy punkty sięgnął ten drugi.
Janża i spółka wreszcie wygrali.
Obie drużyny pragnęły przełamać serie meczów ligowych bez zwycięstwa, które trwały odpowiednio: dwie kolejki w przypadku gospodarzy i aż pięć, jeśli chodzi o gości. Ci drudzy zremisowali cztery ostatnie starcia, w stawce nie ma bardziej kompromisowej ekipy od nich.
Do przerwy wszystko wskazywało na to, że serie nie zostaną przerwane. Na telebimie ukazującym wynik widniało 1:1. W 16. minucie rezultat otworzył Jakub Łukowski. W doliczonym czasie gry do wyrównania doprowadził Kanji Okunuki.
Dla Japończyka było to debiutanckie trafienie na polskich boiskach. Szybko poszedł jednak za ciosem, w drugim kwadransie po przerwie skompletował dublet.
G⚽️⚽️⚽️L GÓRNIK ‼️ ????????❤️ ⚽️ Kanji wykorzystuje podanie Krawczyka i technicznym strzałem zdobywa drugiego gola! ⏱️ 57′ #KORGÓR 1:2 ???? JESZCZE JEDEN ‼️ pic.twitter.com/2koyccYkaX
Jak się później okazało, Okunuki zapewnił Górnikowi Zabrze zwycięstwo. Seria meczów bez wygranej została przerwana. Awans na dziewiąte miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy – uzyskany.