Sobotnie derby Lubelszczyzny w Fortuna 1. Lidze rozstrzygnęły się w końcówce spotkania. Ostatecznie Motor Lublin przegrał przed własną publicznością 0:1 z Górnikiem Łęczna i doznał pierwszej porażki w tym sezonie. Gola na wagę zwycięstwa strzelił Egzon Kryeziu.
Pierwsza połowa derbowej rywalizacji w Lublinie pokazała nam, że nie bez powodu w Lublinie mierzą się dwie niepokonane dotychczas drużyny w tym sezonie Fortuna 1. Ligi. W dodatku też mowa o dwóch zespołach, których dużym atutem jest dobra organizacja gry oraz solidna defensywa. To było też widać w pierwszych czterdziestu pięciu minutach rywalizacji. Żadna z drużyn nie potrafiła w tym czasie realnie zagrozić bramce rywala.
Poważniejsze okazje, aby wyjść na prowadzenie, mieli w pierwszej połowie rywalizacji gospodarze. W 29. minucie spotkania dobrą akcją popisał się Piotr Ceglarz, ale techniczny strzał pomocnika Motoru z lewej strony boiska poleciał nieznacznie obok bramki. Trzy minuty później swoją sytuację miał Kamil Wojtkowski, ale jego strzał z ostrego kąta z prawej strony pola karnego wybronił wówczas udanie Maciej Gostomski.
Natomiast w drugiej połowie jako pierwsi dobrą szansę na gola mieli goście. Jednak strzał z przewrotki w 54. minucie Marko Roginicia z kilku metrów poleciał nieznacznie ponad poprzeczką. Kilka chwil później swoją okazję miał gracz gospodarzy – Arkadiusz Najemski, ale jego strzał głową z bliskiej odległości poleciał obok bramki Gostomskiego.
Później dwie szanse mieli gospodarze, ale najpierw w 65. minucie Ceglarz uderzając z dystansu trafił wprost w Gostomskiego, a chwilę później dobrze do futbolówki doszedł Kacper Wełniak, ale jego strzał głową okazał się niecelny. Gospodarze z każdą kolejną minutą grali lepiej i zyskiwali przewagę, ale nie potrafili przełożyć jej na wyjście na prowadzenie. Bezbramkowy remis zwiastował nam jednak duże emocje w końcówce rywalizacji.
Najlepszą szansę na gola miał jednak w 83. minucie Kacper Śpiewak. Jednak w sytuacji sam na sam lepszy okazał się Gostomski. Trzy minuty później bliski przelobowania bramkarza gości był Bartosz Wolski, ale 34-letni golkiper nie dał się zaskoczyć. Motor miał fragment spotkania, w którym miał wyraźną przewagę i klarowne okazje, aby wyjść na prowadzenie. Kolejnej z nich nie wykorzystał natomiast Mariusz Rybicki.
Nieskuteczność Motoru wykorzystali goście w 90. minucie rywalizacji. Karol Podliński wygrał pojedynek z jednym z graczy Motoru, co wykorzystał Egzon Kryeziu, który popędził prawym skrzydłem, a następnie strzałem przy lewym słupku pokonał Łukasza Budziłka. W doliczonym czasie gry prowadzenie Górnika mógł podwyższyć Fryderyk Janaszek, ale jego próba z dystansu okazała się minimalnie niecelna.
Motor, choć miał swoje sytuacje na zdobycie bramki, ostatecznie pierwszy raz w tym sezonie Fortuna 1. Ligi musiał przełknąć gorycz porażki. Natomiast Górnik wciąż pozostaje niepokonany. Podopieczni trenera Ireneusza Mamrota mają obecnie na swoim koncie dwa zwycięstwa oraz trzy remisy.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.