– Nie możemy grać z Legią w niedzielę?! To niemożliwe. We wtorek mieliśmy dwa treningi, przygotowania do meczu idą pełna parą. Taka decyzja to zupełne zaskoczenie – przyznaje Adam Danch. – Ale jaja – dodaje Aleksander Kwiek, pomocnik zabrzan.
Członkowie Komisji licencyjnej działającej przy PZPN zaznaczają jednak, że nikt nie powinien być zaskoczony, bo o możliwości odwołania meczu z Legią szefostwo Górnika wiedziało od dawna.
– Bezpieczeństwo i jeszcze raz bezpieczeństwo! Nie ma w tej chwili możliwości dojechania na stadion w Zabrzu straży pożarnej ani pogotowia. W tej sytuacji nie da się grać – tłumaczy w Fakcie Hilary Nowak, szef komisji.
Najprawdopodobniej jednak mecz rozegrany zostanie przy pustych trybunach (a raczej trybunie). Nikt nie chce dopuścić bowiem do odwołania meczu, który transmitowany będzie przez niemiecką telewizję, która zakupiła prawa do Ekstraklasy (Sportdigital).
Lech Poznań może już oficjalnie cieszyć się z zapewnienia sobie udziału w eliminacjach Ligi Mistrzów UEFA. Wszystko dzięki remisowi Górnika Zabrze z Arką Gdynia.