Górnik w końcu przełamuje złą serię. Raków pokonany w Zabrzu
Hit Ekstraklasy w Zabrzu dostarczył kibicom ogromnych emocji. Padły piękne gole, nie brakowało zwrotów akcji, a w doliczonym czasie gry doszło do bardzo nerwowych scen.
Niedzielny hit Ekstraklasy w Zabrzu zakończył się zwycięstwem gospodarzy. Górnik pokonał Raków i dzięki temu wyprzedził swojego rywala w tabeli, awansując na czwarte miejsce, premiowane grą w europejskich pucharach.
Dla zabrzan to także ważne przełamanie. Na ligowe zwycięstwo kibice Górnika czekali od 31 stycznia, więc seria bez wygranej trwała ponad półtora miesiąca.
Bohaterem spotkania został Sadilek. Czech rozegrał znakomity mecz i zdobył dwie bramki. Szczególnie efektowny był pierwszy gol pomocnika Górnika. Czech zdecydował się na odważny strzał z dystansu, a piłka po drodze odbiła się jeszcze od jednego z obrońców i całkowicie zmyliła bramkarza Rakowa.
Drużyna z Częstochowy próbowała odwrócić losy spotkania, jednak defensywa Górnika była tego dnia bardzo dobrze zorganizowana. Goście zdołali zdobyć tylko jedną bramkę, gdy gospodarze prowadzili już 2:0.
Przez kilka minut Raków uwierzył, że jest w stanie wrócić do meczu. Nadzieje przyjezdnych zakończył jednak Sadilek, który w końcówce spotkania zdobył trzecią bramkę dla Górnika i ustalił wynik meczu na 3:1.
W doliczonym czasie gry kibice zobaczyli jeszcze bardzo nerwowe sceny. Na boisku pojawił się Lukas Podolski, jednak mistrz świata z 2014 roku spędził na murawie zaledwie dwie minuty.
Doświadczony napastnik zobaczył bezpośrednią czerwoną kartkę po tym jak uderzył rywala pięścią w brzuch.