Siedem goli padło w sobotnim meczu Go Ahead Eagles z Feyenoordem. Najważniejszego, zwycięskiego strzelił Sebastian Szymański.
Szymański trafił za trzy punkty. (fot. FotoPyK)
Reprezentant Polski dobrze odnalazł się w Eredivisie. Po pięciu występach ma w dorobku dwa trafienia oraz trzy asysty. Wczoraj rozegrał najważniejszy jak na razie mecz w barwach nowego klubu.
Po 13 minutach Feyenoord przegrywał 0:2, ale jeszcze przed przerwą do wyrównania doprowadził Danilo. W drugiej połowie drużyna z Rotterdamu zdobyła kolejne dwie bramki, a przy obu bezpośredni udział miał Szymański. 23-latek najpierw asystował Javairo Dilrosunowi, a potem popisał się spektakularnym golem z dystansu.
Jak się później okazało, Polak trafił na wagę zwycięstwa. Gdyby nie jego uderzenie, spotkanie zakończyłoby się remisem, ponieważ w doliczonym czasie gry rywale zdobyli trzecią bramkę.
Feyenoord zajmuje drugie miejsce w tabeli Eredivisie. Niemała w tym zasługa Sebastiana Szymańskiego.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.
Nowak sprawdził się w ataku. Stara się też mówić po czesku [WIDEO]
Wiktor Nowak wystąpił na pozycji napastnika i strzelił gola z rzutu karnego w meczu ze Zbrojovką Brno, zbierając pozytywne recenzje od sztabu Slavii Praga. Asystent trenera, Milan Kerbr, pochwalił Polaka za jego występ, a nagranie opublikowane przez klub w mediach społecznościowych pokazuje, że 22-latek stara się również mówić po czesku.
Zdrowie od dłuższego czasu nie oszczędza Jakuba Modera. Na horyzoncie pojawiło się jednak światełko w tunelu. 27-latek zaliczył epizodyczny występ w meczu Eredivisie.