Damian Kądzior nie zwalnia tempa. Pomocnik Dinama Zagrzeb poprowadził swój zespół do ligowego zwycięstwa z Istrą (2:1) zdobywając gola i zapisując na swoim koncie asystę.
Damian Kądzior nie zwalnia tempa (fot. Michał Chwieduk / 400mm.pl)
Reprezentant Polski znajduje się od początku sezonu w bardzo wysokiej formie. Przed sobotnim spotkaniem miał on na swoim koncie siedem trafień i cztery decydujące podania przy trafieniach kolegów. Nic więc dziwnego, że Nenad Bjelica postawił na niego po raz kolejny i ponownie się nie zawiódł.
Kądzior otworzył wynik meczu w 23. minucie, a niedługo po zmianie stron to właśnie on otworzył drogę do bramki Mislavowi Oriciowi, który strzelił swoją siedemnastą bramkę w tym sezonie. Po takich ciosach można już było obstawiać, że Dinamo nie wypuści przeciwnika ze swoich szponów.
Zgodnie z tym mistrz Chorwacji spokojnie kontrolował przebieg wydarzeń na boisku, jednak na własne życzenie zapewnił sobie nerwową końcówkę. W 89. minucie karnego wykorzystał Cuze, ale jak się finalnie okazało, było to wszystko na co miejscowi mogli sobie tego dnia pozwolić.
Polski skrzydłowy przebywał na boisku od początku do końca, a jego Dinamo umocniło się po zwycięstwie na pierwszym miejscu w tabeli ligi chorwackiej.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.
Michele Kang znalazła się w gronie osób branych pod uwagę jako potencjalni rywale Gianniego Infantino w wyborach na prezydenta FIFA w 2027 roku. Czy właścicielka klubów piłkarskich będzie sterowała światową organizacją?