Adam Buksa wpisał się na listę strzelców w meczu amerykańskiej ekstraklasy przeciwko FC Cincinnati i tym samym dał zwycięstwo swojemu New England Revolution (1:0).
Buksa znów dał o sobie znać za oceanem. (fot. Reuters)
Buksa na boisku spędził całe spotkanie, a do bramki znalazł drogę w siedemdziesiątej minucie. Wówczas Carles Gil dośrodkował piłkę z rzutu wolnego w pole karne, gdzie najwyżej wyskoczył do niej właśnie polski napastnik, który mocnym i dokładnym strzałem głową umieścił futbolówkę w siatce.
Było to jego już czwarte trafienie w siódmym rozegranym meczu bieżącego sezonu MLS. Jak dotąd nikt w szeregach New England Revolution nie ma może chwalić się podobnym dorobkiem bramkowym.
W dużej mierze dzięki formie strzeleckiej Buksy jego zespół zajmuje fotel lidera Konferencji Wschodniej amerykańskiej ekstraklasy z przewagą pięciu punktów nad drugim w tabeli Orlando City.
Finalissima w nowej lokalizacji! Messi i Yamal zagrają w innym kraju
Pod koniec marca odbędzie się "Finallisima", czyli mecz z udziałem reprezentacji Argentyny oraz Hiszpanii. Według mediów z Półwyspu Iberyjskiego, mecz zostanie przeniesiony do innej lokalizacji.
Neymar znów przyciąga uwagę piłkarskiego świata. Brazylijczyk wrócił po kontuzji, zdobył dwa gole w barwach Santosu i według medialnych doniesień może znaleźć się w kadrze Brazylii na nadchodzące Mistrzostwa Świata.