Francuzi nie szczędzą pochwał Kamilowi Glikowi po meczu z Olympique Marsylia.
Przed przerwą na mecze reprezentacji Glik jest w wybornej formie (fot. Łukasz Skwiot)
Na zakończenie 4. kolejki Ligue 1 AS Monaco pokonało Olympique Marsylia aż 6:1, a pierwszego gola dla mistrzów Francji strzelił Kamil Glik, który trafił do bramki już po 69 sekundach gry, co jest najszybszym trafieniem tego sezonu.
Znakomita postawa środkowego obrońcy reprezentacji Polski nie mogła umknąć dziennikarzom oraz kibicom. Glik został wybrany piłkarzem meczu przez władze Ligue 1 i to pomimo faktu, iż dwie bramki zdobył Radamel Falcao, a gola i asystę miał Adama Diakhaby.
Piłkarzem meczu Glik został także według dziennika „L’Equipe”. W poniedziałkowym wydaniu gazety czytamy, iż Polakowi przyznano notę 8 w dziesięciostopniowej skali i wybrano do jedenastki kolejki. Warto nadmienić, że to już trzecia taka nominacja Glika w tym sezonie, a minęły przecież dopiero cztery kolejki!
Jeszcze większe peany pod adresem Polaka wygłosili dziennikarze popularnego serwisu „Foot Mercato”. Francuzi ocenili występ Glika na 9, a notę tę opatrzyli komentarzem: „Królewski występ”. Obrońca został pochwalony nawet za żółtą kartkę, gdyż relatywnie niewielkim kosztem powstrzymał groźnie wyglądającą akcję rywali przy stanie 2:0 dla Monaco.
Kamil Glik w tym sezonie zdobył już dwie bramki i szybko zgłosił akces do rywalizacji o miano najlepszego strzelca wśród środkowych obrońców. W poprzednim sezonie stoper Monaco zdobył sześć bramek.
Znakomita forma kapitana przed zgrupowaniem! Kolejne gole Lewandowskiego [WIDEO]
Robert Lewandowski na dobre przełamał strzelecką niemoc w Chicago Fire. W nocy z sobotę na niedzielę, napastnik reprezentacji Polski zdobył bowiem dwie bramki.
Koszulki Lewandowskiego sprzedają się w jak świeże bułeczki. MLS opublikowała zestawienie
Robert Lewandowski wzbudza za oceanem olbrzymie zainteresowanie. Koszulki kapitana reprezentacji Polski są czwartymi najczęściej kupowanymi spośród wszystkich zawodników występujących w Major League Soccer.
Tragiczne informacje napłynęły z Hiszpanii. Jesús de Miguel, piłkarz CD Tenerife, zmarł we wtorek rano w wyniku poważnego wypadku, do którego doszło dzień wcześniej podczas meczu z FC Andorra. Miał 30 lat.
Zdrowie w dalszym ciągu nie oszczędza Jakuba Modera. Wydawało się, że na horyzoncie pojawiło się światełko w tunelu, gdy 36-krotny reprezentant Polski zaliczył ostatnio epizodyczny występ w potyczce z PSV Eindhoven. Niestety, znów doskwierają mu jednak pewne problemy.