Przed
reprezentacją Polski kolejne zmagania w eliminacjach mistrzostw
Europy. Po wrześniowych meczach ze Słowenią i Austrią, w których
drużyna prowadzona przez selekcjonera Jerzego Brzęczka zgromadziła
zaledwie punkt, na kadrę spadło wiele słów krytyki.
Foto: Łukasz Skwiot
–
Takie jest życie sportowca, że raz się jest chwalonym, a później
krytykowanym. Jestem do tego przyzwyczajony, bo przez większą część
kariery jestem krytykowany. Jestem na tyle mocny mentalnie, że umiem
sobie z tym radzić. Krytyki było bardzo dużo i mamy tego
świadomość, że nie gramy najlepiej. Zwłaszcza w ostatnich dwóch
spotkaniach nie zaprezentowaliśmy się dobrze. Pewna krytyka się
należy, ale uważam, że niekiedy była przesadzona i trochę
krzywdząca – powiedział Kamil Glik podczas środowej konferencji
prasowej. – Oczekujemy od siebie zwycięstwa. Choć chcielibyśmy,
żeby styl szedł w parze z wynikiem. Jeśli nie podejdziemy do tego
meczu skoncentrowani, tylko zagramy na 50 procent, to nie mecz nie
zakończy się powodzeniem. Łotysze nie położą się przed nami i
dadzą nam wbić bramkę. Od samego początku trzeba wyjść jak po
swoje – dodał obrońca.
Spotkanie
Łotwa – Polska odbędzie się w czwartek. Początek meczu w Rydze
zaplanowano na godzinę 20:45.
Przeciwko Łotwie Glik może rozegrać 70. mecz w biało-czerwonych barwach.
Media: Jan Urban nie powoła wyróżniającego się zawodnika z Ekstraklasy! Pojedzie na młodzieżówkę
Obrońca Lecha Poznań – Wojciech Mońka ma nie dostać powołania do seniorskiej reprezentacji Polski. Jeden z czołowych stoperów naszej ligi wybierze się na zgrupowanie kadry do lat 19.