Porażka Montpellier z Lorient była największą niespodzianką niedzielnych meczów we francuskiej Ligue 1. Wynik taki ucieszył niewątpliwie piłkarzy PSG, którzy w przypadku zwycięstwa nad Auxerre zrównaliby się punktami z liderem. Mimo kilku okazji podbramkowych podopieczni Rene Girarda zeszli z boiska pokonani.
– Czy można nazwać to wypadkiem? Nie, wypadek to można mieć jadąc samochodem, motorem lub rowerem – powiedział Girard w rozmowie z „France Football”. – Nam po prostu zabrakło świeżości. To był nasz trzeci mecz w ciągu siedmiu dni, a ten trzeci zawsze jest najtrudniejszy.
Dziś wieczorem o 21.00 na Parc des Princes wicelider PSG podejmować będzie ostatnie w tabeli Auxerre.