Gikiewicz nie po raz pierwszy z bagażem czterech goli
Piątkowe
derby Berlina zainaugurowały 27. kolejkę Bundesligi. Rafał
Gikiewicz i jego koledzy z Unionu musieli przełknąć gorzką
pigułkę w postaci wysokiej porażki z lokalnym rywalem.
Trzeci raz w tym sezonie Rafał Gikiewicz puścił w meczu przynajmniej cztery gole
Na
Stadionie Olimpijskim gospodarze zwyciężyli aż 4:0, zdobywając
wszystkie bramki po przerwie. Na listę strzelców wpisali się
kolejno Vedad Ibisević, Dodi Lukebakio, Matheus Cunha oraz Dedryck
Boyata.
W
piątkowy wieczór bardzo źle spisywała się linia obrony Unionu.
Gikiewicz nie popełnił ewidentnego błędu przy żadnej z bramek,
jednak cztery puszczone gole siłą rzeczy nie wystawiają
golkiperowi najlepszego świadectwa.
Dla
polskiego bramkarza był to trzeci mecz w sezonie, w którym musiał
tak często wyciągać piłkę z siatki. Na inaugurację rozgrywek, w
sierpniu
ubiegłego roku beniaminek z Berlina przegrał 0:4 z RB Lipsk przed
własną publicznością. Jeszcze gorzej było w lutym, kiedy Union
mierzył się z Borussią w Dortmundzie. Zespół BVB był
bezlitosny, zwyciężając aż 5:0.
Gikiewicz
wystąpił dotychczas we wszystkich spotkaniach sezonu 2019/20. W 27
kolejkach 32-latek sześciokrotnie zdołał zachować czyste konto.
Łącznie puścił 47 goli.
Po
zakończeniu rozgrywek Polak odejdzie z berlińskiego klubu.
Niespełna miesiąc temu zapadła decyzja, że bramkarz nie przedłuży
wygasającego 30 czerwca kontraktu.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.