Robert
Lewandowski zostanie królem strzelców Bundesligi w sezonie 2019-20.
W
sobotnim meczu 33. kolejki ligi niemieckiej Polak powiększył dorobek o dwie bramki. Bayern Monachium na swoim stadionie wygrał
3:1 z SC Freiburg.
Robert Lewandowski ma na koncie już 33 gole w tym sezonie Bundesligi. Polak zapisał się w historii ligi jako obcokrajowiec z największą liczbą bramek w jednych rozgrywkach (foto: Reuters/Forum)
Losy
sobotniego spotkania rozstrzygnęły się już podczas pierwszej
połowy. Po kwadransie gry w stolicy Bawarii gospodarze wyszli na
prowadzenie. Thomas Mueller dośrodkował w pole karne, gdzie
Lewandowski przyjął piłkę, a następnie wycofał ją do
ustawionego przed szesnastką Joshuy Kimmicha. Reprezentant Niemiec
oddał płaski strzał lewą nogą i było 1:0.
Dziewięć
minut później świeżo upieczeni mistrzowie Bundesligi celebrowali
kolejnego gola. Po strzale Leona Goretzki bramkarz Alexander Schwolow
odbił piłkę przed siebie. Ta spadła na głowę dobrze ustawionego
Lewandowskiego, a polski napastnik nie zmarnował doskonałej szansy.
Freiburg
odpowiedział golem Lucasa Holera w 33. minucie. Napastnik wbił
piłkę do siatki z bliskiej odległości po zagraniu Jonathana
Schmida.
Gospodarze
błyskawicznie pozbawili rywali nadziei na doprowadzenie do remisu. W
37. minucie Mueller uruchomił na lewym skrzydle Lucasa Hernandeza, a
Francuz wykonał mocne podanie w kierunku Lewandowskiego. Polski
snajper uprzedził obrońcę i w sprytny sposób posłał piłkę do
siatki.
Podczas
drugiej połowy rezultat spotkania nie uległ już zmianie.
Sobotnim
występem Lewandowski w praktyce zapewnił sobie piąty w karierze
tytuł króla strzelców Bundesligi. Napastnik
Bayernu ma na koncie już 33 trafienia w lidze niemieckiej i na
kolejkę przed końcem rozgrywek aż o siedem bramek wyprzedza Timo
Wernera z RB Lipsk.
Pod
względem liczby strzelonych goli to najlepszy sezon Lewandowskiego w
historii jego występów w Bundeslidze.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.